Metoda obrazowania chorób serca CCTA może ograniczyć "czyste angiografie"

Amerykańscy naukowcy uważają, że angiografia naczyń wieńcowych metodą tomografii komputerowej (Cardiac Computed Tomography Angiography - CCTA) może pomóc w diagnostyce dolegliwości bólowych ze strony serca i ograniczyć koszty pracy oddziałów ratunkowych. Prof. Robert Gil, kierownik Kliniki Kardiologii Inwazyjnej Centralnego Szpitala Klinicznego MSW w Warszawie dodaje, że to dobry sposób na ograniczenie tzw. "czystych angiografii".

Ból w klatce piersiowej jest jednym z najczęstszych powodów wizyt pacjentów po 65. roku życia w USA na szpitalnym oddziale ratunkowym. Czasami są to pierwsze objawy zawału, ale nierzadko to niegroźny nerwoból. Co roku w USA notuje się ponad 6 mln wizyt na szpitalnym oddziale ratunkowym, które kosztują 10 mld dol. Dla amerykańskich kardiologów ważna jest redukcja obu tych liczb.

Uczeni przeanalizowali dane tysiąca pacjentów z bólem w klatce piersiowej, którzy byli monitorowani w dwojaki sposób: albo przy użyciu CCTA, albo z wykorzystaniem standardowego badania EKG i testów krwi. Porównując uzyskane wyniki okazało się, że pacjenci, których diagnozowano w standardowy sposób byli ponad 5 razy bardziej narażeni na ryzyko hospitalizacji, niż ci badani metodą CCTA.

CCTA to specjalny rodzaj badania rentgenowskiego, który łączy precyzję sprzętu komputerowego z wydajnością maszyny wykorzystującej promienie X. Pozwala ono na obrazowanie przebiegu naczyń wieńcowych, ich światła i ściany. Najszersze zastosowanie CCTA znajduje w ocenie stopnia zwężenia tętnic wieńcowych, zmian w ścianie, które nie zwężają światła naczynia, anomalii ujść i przebiegu naczyń, malformacji, mostków mięśniowych, zmian w żyłach serca oraz stanu pomostów aortalnych.

Michael Poon, prowadzący badania nad CCTA przyznaje, że jak każde badanie to też ma swoje dobre i słabe strony. W jego ocenie CCTA jest korzystne dla pacjentów z bólem w klatce piersiowej, ponieważ może wykluczyć zwężenie naczyń wieńcowych lub bezpośrednie zagrożenie życia, dzięki czemu nabiera się pewności, że pacjentowi nie grozi nic poważnego.

Jednak, jak podczas każdego badania z wykorzystaniem promieni rentgenowskich, także w trakcie CCTA pacjent jest poddawany działaniu promieniowania. W dużych ilościach może być to szkodliwe, co stanowi jedno z głównych przeciwwskazań do powszechnego stosowania tej metody.

Prof. Robert Gil przyznaje, że o metodzie tej słychać w środowisku kardiologów od co najmniej 10 lat. W Polsce i w Europie bardziej znana jest ona pod nazwą angio CT serca (czyli naczyniowa tomografia komputerowa). Metoda ta znalazła nawet swoje miejsce w rekomendacjach ESC oraz AHA, ACC.

- Zgodnie z zaleceniami badanie to rekomendowane jest przede wszystkim jako metoda wykluczająca chorobę wieńcową - wyjaśnia prof. Gil. Dodaje również, że metoda ta w żadnym wypadku nie zastąpi klasycznej koronarografii, ale poprzez mądre kierowanie może ograniczyć tzw. "czyste angiografie", tj. przypadki z brakiem przewężeń w naczyniach wieńcowych.

- Aparaty do wykonywania tych badań, także w Polsce są coraz liczniejsze jednak wciąż brakuje fachowców do rzetelnego opisu wyników - mówi profesor. - Kolejnym ograniczeniem jest finansowanie ze strony NFZ. Brakuje pieniędzy, które umożliwiłyby wykonywanie wspomnianych badań tak często, jak proponują Amerykanie.
 

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH