Konsultanci i PTK: jaki docelowy model opieki kardiologicznej?

- Choroby układu krążenia nadal pozostają najczęstszą przyczyną zgonów w Polsce. W związku z tym nakłady na kardiologię nie powinny się zmniejszać, ale odzwierciedlać to epidemiologiczne znaczenie chorób sercowo-naczyniowych - podkreślają konsultanci w dziedzinie kardiologii i przedstawiciele Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Specjaliści kardiolodzy podczas piątkowej (7 czerwca) konferencji prasowej zorganizowanej z okazji podsumowania dorocznego spotkania Krajowego Zespołu Nadzoru Specjalistycznego w dziedzinie kardiologii zwracali uwagę na zmniejszającą się z roku na rok rolę funkcjonującego od kilku lat programu POLKARD.

Potrzebny spójny program 

Prof. Grzegorz Opolski, konsultant krajowy w dziedzinie kardiologii zaznacza, że nakłady na POLKARD zmniejszyły się ośmiokrotnie w stosunku do tych z pierwszych lat programu. - Oczywiście dokonał się wielki postęp w rozwoju kardiologii, zdecydowanie poprawiło się wyposażenie, ale nadal uważamy, że środki przeznaczane na kardiologię powinny być wyższe i bardziej nakierowane na przemyślaną prewencje chorób sercowych - przekonywał. Dodał: - Marzy nam się, żeby ten program był bardziej zbliżony do programu realizowanego w odniesieniu do chorób nowotworowych.

Profesor przypomniał, że kardiologia od lat ma swoją piętę achillesową. Jest nią opieka ambulatoryjna. W tym zakresie koniecznie trzeba wprowadzić zmiany. Są różne propozycje, również PTK ma w tym zakresie przygotowany projekt. Na dniach zostanie on przekazany do resortu. Ma dotyczyć optymalnego modelu kompleksowej rehabilitacji i prewencji wtórnej w chorobach serca.

Jak tłumaczy, ponieważ pacjenci aktualnie po zawale serca przebywają w szpitalach krótko - około 2-3 dni, dlatego tak ważne jest, żeby potem trafili do rehabilitacji.

- Zależy nam, żeby taką opieką objąć jak największą grupę pacjentów, ponieważ jeszcze w tym okresie można spróbować trafić do nich i liczyć na dobrą współpracę. Koniecznie trzeba takiego pacjenta edukować jak powinien postępować po przebytym incydencie sercowo-naczyniowym, jak ważne jest regularne przyjmowanie leków. Ten projekt zawiera również sugestię współpracy między szpitalem wypisującym pacjenta ,specjalistyką ambulatoryjbą w dziedzinie kardiologii a lekarzem rodzinnym - podsumował prof. Opolski.

Mamy czym się chwalić 

Kardiologię postrzega się jako dziedzinę sukcesów w medycynie, o czym świadczy liczba wykonywanych zabiegów i dostępność do nich. Obecnie w Polsce funkcjonuje 258 oddziałów kardiologicznych, z czego ponad połowa (153) to oddziały, które mają kardiologię interwencyjną. Ponad 143 z tych ośrodków prowadzi 24-godzinny dyżur kardiologiczny.

- Dane te wskazują, że dostępność do leczenia inwazyjnego w Polsce jest zapewniona, zwłaszcza jeśli chodzi o leczenie świeżego zawału serca. W ubiegłym roku wykonano ponad 215 tys koronarografii i ponad 120 tys. angioplastyk w ostrych zespołach wieńcowych - wyjaśnił konsultant. Podał też, że jeśli chodzi o ostre zespoły wieńcowe, to charakteryzują się one dynamiką wzrostową. Ok. 90 tys. spośród tych zespołów to zawały serca.

Eksperci poinformowali także, że mamy w tej chwili w Polsce 141 ośrodków implantujących stymulatory serca i ilość ta stale wzrasta. W Polsce rocznie implantuje się prawie 29 tys. takich stymulatorów serca, co stanowi 745 implantacji na milion mieszkańców i umiejscawia nas na poziomie średniej dla krajów UE.

U części tych pacjentów w tej chwili wszczepia się kardiowerter-defibrylator (ICD). Wszczepianiem tych urządzeń zajmuje się 114 ośrodków. Prof. Grzegorz Opolski podkreślił, że i tutaj dokonał się znaczy postęp, gdyż od pewnego czasu te kardiowertery wszczepia się nie tylko w sytuacji ratowania życia chorego, ale też w prewencji pierwotnej i to jest nowość.

W ubiegłym roku wszczepiono prawie 9 tys takich urządzeń, co daje 228 implantacji na 1 mln mieszkańców. Eksperci podkreślili również, że w tym sektorze dokonał się znacznie większy postęp niż między rokiem 2010 a 2011.

Polska może też pochwalić się 73 ośrodkami wykonującymi ablację, w których wykonano w 2012 roku ponad 9 tys. takich zabiegów. Konsultanci podali, że w każdym z województw są co najmniej dwa takie ośrodki, co jest bardzo ważne, bo dostępność do leczenia zostaje zapewniona.

Co z tą rehabilitacją?   

W leczeniu pacjentów kardiologicznych bardzo ważna jest baza tzw. ostrej kardiologii, czyli łóżka intensywnej terapii kardiologicznej. W tej chwili mamy średnio 53 takie łóżka na milion mieszkańców i to się nie zmienia. Bardzo ważny jest aspekt finansowania tych łóżek. - Na te oddziały trafiają pacjenci z bardzo ciężkimi schorzeniami a oddział otrzymuje za nich dużo mniejsze środki niż wydaje - zaznaczył prof. Opolski.

Prof. Hanna Szwed, konsultant mazowiecki w dziedzinie kardiologii dodała, że co prawda najbardziej efektywne jest krótkie i intensywne leczenie pacjentów jednak nie da się leczyć pacjentów krótko z niewydolnością serca. Tymczasem oddziały dostają środki za jednostkę chorobową, a nie za liczbe dni.

- Trafiają do nas pacjenci po zatrzymaniu krążenia którzy są długo nieprzytomni i przebywają na OIOM-ach bez możliwości przeniesienia do ośrodków neurologicznych i to jest problem - podkreśliła. Eksperci zaznaczyli, że konieczne jest znalezienie takiego rozwiązania, które by pozwoliło nie zadłużać tych ostrych łóżek.

W opinii konsultanta krajowego kolejną bolączką kardiologii jest rehabilitacja kardiologiczna. Niestety tylko co piaty pacjent kardiologiczny po operacji ma dostęp do rehabilitacji.

- Zdajemy sobie sprawę że to jest złożony problem, ale na pewno ta dostępność jest zbyt mała. Jest wielkie zróżnicowanie pod tym względem w poszczególnych województwach - mówił prof. Opolski, jako przykład podając sytuację w województwie opolskim,gdzie z rehabilitacji kardiologicznej korzysta połowa chorych i województwo podlaskie - tam żaden pacjent nie ma do niej dostępu. Zdaniem specjalistów za ten fakt odpowiada z jednej strony zbyt mała liczba ośrodków, z drugiej nieadekwatna wycena tych świadczeń.

Mamy coraz więcej specjalistów

Co jest ważne dla środowiska to fakt, że zwiększa się liczba kardiologów. W ocenie ekspertów jest to pochodna programu unijnego, z którego przeznaczono środki na specjalizacje deficytowe, wśród których znalazła się i kardiologia. W tej chwili według danych konsultantów wojewódzkich w Polsce jest ponad 2400 kardiologów, według danych NIL - 3000. To różnica wynika stąd, że konsultanci uwzględniają w swych wykazach tylko kardiologów czynnych. 

Dodatkowo w trakcie specjalizacji jest ponad 1582 lekarzy. Dlatego eksperci uważają, że już niedługo uda się osiągnąć wskaźnik europejski - ponad 80 kardiologów na milion mieszkańców. Obecnie mamy 63 kardiologów na milion mieszkańców.

Prof. Janina Stępińska, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego podkreśliła, że obecnie kardiologia jest w trakcie zmiany programu specjalizacji. Trzyletnia specjalizacja z kardiologii będzie specjalizacją po trzyletnim module z chorób wewnętrznych. Dlatego - jak wyjaśniła - obecnie PTK opracowuje jej program.

-  Problem dla nas kardiologów, polega na tym, że w systemie europejskim nauka w samej kardiologii trwa cztery lata. Kiedy będziemy odbywać szkolenie w systemie chorób wewnętrznych, zabraknie nam roku. Dlatego staramy się, żeby część z tego modułu chorób wewnętrznych była poświęcona sercu i naczyniom - wyjaśniła.

Specjaliści szkolący młodych lekarzy chcialiby, żeby jedna trzecia zabiegów, które trzeba wykonać w trakcie specjalizacji była prowadzona na fantomach. - Wtedy dostępność do pacjenta jest mniejsza, ale też nie ma takiej potrzeby. Symulatory są tak złożone, że pozwalają odtworzyć sytuację kliniczną z dużą dokładnością - mówi prof. Opolski.

Eksperci zaznaczyli również, że nadszedł czas na przyjrzenie się jakości świadczenia usług na oddziałach kardiologicznych. Dlatego PTK przygotowuje specjalistyczny system certyfikacji dla poszczególnych typów oddziałów. 

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH