Komórki macierzyste ruszają z odsieczą

Wykorzystanie komórek macierzystych to już nie jest science fiction - mówi w wywiadzie dla miesięcznika Rynek Zdrowia doc. Wojciech Wojakowski z Kliniki Kardiologii III Katedry Kardiologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, członek jednego z zespołów realizujących projekt "Innowacyjne metody wykorzystania komórek macierzystych w medycynie".

Rynek Zdrowia: - Celem programu jest zaproponowanie nowych innowacyjnych rozwiązań wykorzystania komórek macierzystych w medycynie. W ramach projektu realizowanych jest aż dziewięć zadań badawczych. Jakiego zadania podjął się Śląski Uniwersytet Medyczny?
Doc. Wojciech Wojakowski: - Zadanie realizowane przez nas dotyczy wykorzystania komórek macierzystych w kardiologii. Badanie „VSELs w chorobie niedokrwiennej serca” składa się z dwóch części: badań z zakresu nauk podstawowych, które dostarczają wiedzy o zjawiskach związanych z krążeniem komórek macierzystych oraz próby klinicznej - eksperymentu medycznego z zastosowaniem komórek z szpiku kostnego u pacjentów z oporną na leczenie chorobą niedokrwienną serca.

- Zadanie realizowane jest od kwietnia 2009 r. Jakie są najciekawsze wyniki 2,5-letniej pracy?
- Komórki VSEL izolowane ze szpiku mogą być przekształcane w kadriomiocyty, co wykazaliśmy w modelu mysim. Ta obserwacja wymaga potwierdzenia w odniesieniu do ludzkich VSEL, niemniej jednak jest interesująca, gdyż pokazuje duży potencjał różnicowania tej populacji komórek.

Badanie zjawisk związanych z krążeniem komórek macierzystych przyniosło bardzo ciekawe obserwacje. Okazuje się, że różne bodźce, np. zawał serca, czy udar mózgu powodują przemieszczanie ze szpiku kostnego do krwi różnych populacji komórek, w tym komórek macierzystych oraz VSEL - komórek macierzystych o fenotypie komórek zarodkowych.

Z naszych obserwacji wynika, że u pacjentów z niedokrwienną chorobą serca takie prymitywne komórki mogą się uwalniać ze szpiku kostnego do krwi pod wpływem wysiłku fizycznego. Aktywność fizyczna, nawet w niewielkim natężeniu, ale regularna daje istotną korzyść - zarówno dla osób zdrowych, jak i tych z chorobą wieńcową.

- Jak działa ten mechanizm?
- Pod wpływem wysiłku fizycznego - u osób zdrowych i pacjentów z niewydolnością serca - ze szpiku kostnego do krwi obwodowej mobilizują się komórki macierzyste, które biorą udział w naprawie śródbłonka tętnic. Śródbłonek przez to, że ma kontakt z krwią jest narażony na różne czynniki: wysokie stężenie cholesterolu, związane z paleniem czynniki toksyczne, u chorych z cukrzycą duże stężenie glukozy, co uszkadza komórki śródbłonka.

Jednocześnie komórki te podlegają ciągłej odnowie m.in. dzięki krążącym komórkom progenitorowym śródbłonka. Skoro wysiłek fizyczny powoduje ich uwalnianie do krwi, to możemy mówić o jednym z mechanizmów korzystnego wysiłku fizycznego.

- Kolejne badanie dotyczy mobilizacji VSELs do krwi obwodowej po operacji serca.
- Zawał serca jest stresem nie tylko związanym z bólem, ale również z dużym stanem zapalnym. W zawale serca ze szpiku kostnego do krwi wydostają się komórki bardzo prymitywne - VSEL. Być może więc w szpiku kostnym znajdują się właśnie rezerwy komórek macierzystych, które w wyniku stresu są wyrzucane do krwi i następnie biorą udział w naprawie uszkodzonych tkanek.

Co ciekawe, w tych komórkach można wykazać markery komórek serca i śródbłonka tętnic. Wyglądają na komórki zapasowe, które ruszają na ratunek, żeby naprawić uszkodzenie w sercu.

- Ważną częścią projektu jest badanie kliniczne.

- Po spełnieniu wymogów formalnych jesteśmy gotowi do rozpoczęcia badania. Będzie ono obejmowało 60 pacjentów, którzy pomimo optymalnego leczenia farmakologicznego dalej mają dolegliwości dławicowe, a nasilenie miażdżycy tętnic wieńcowych jest tak duże, że nie da się im pomóc za pomocą angioplastyki wieńcowej czy też operacji pomostowania (by-pass). Są to więc pacjenci, którzy mają mięsień sercowy o zachowanej żywotności i częste dolegliwości dławicowe, które istotnie ograniczają komfort życia.

Pacjenci ci są poddawani badaniom wstępnym, czyli scyntygrafii perfuzyjnej, która pokaże, że w sercu jest obszar niedokrwiony, ale w sposób odwracalny, czyli nie stanowi blizny po zawale. Po scyntygrafii perfuzyjnej i rezonansie magnetycznym pacjenci za pomocą specjalnego cewnika będą mieli tworzoną mapę elektromechaniczną - obszary serca, które zachowują aktywność elektryczną, czyli są żywotne, ale słabiej się kurczą. Po stworzeniu tej mapy wprowadzony będzie drugi cewnik, przez który w oznaczone miejsca od światła lewej komory będzie wykonanych 15-20 wstrzyknięć bezpośrednio do mięśnia sercowego.

W tym badaniu połowa pacjentów otrzyma komórki ze swojego szpiku kostnego, a połowa placebo. Jest to konieczne, gdyż przy ocenie dolegliwości dławicowych efekt placebo jest bardzo silny i tylko w ten sposób możemy uzyskać obiektywną ocenę skuteczności tej metody.

- Skąd pochodzić będą komórki, które zostaną wstrzyknięte pacjentom do serca?
- Zostaną pobrane z własnego szpiku kostnego pacjenta, następnie będą izolowane w Klinice Hematologii i Transplantacji Szpiku. Do nas dostarczona zostanie albo zawiesina komórek, albo placebo - podający je do serca kardiolog też nie będzie znał zawartości, to będzie podwójnie zaślepiona próba.

Po czterech miesiącach ponownie ocenimy perfuzję serca - zbadamy, czy ten sposób leczenia jest skuteczny. Na razie na świecie kilka ośrodków opublikowało podobne badania i wyniki są zachęcające. Nie możemy jednak pacjentom obiecywać cudów. Uważam, że ta metoda leczenia powinna być na razie zarezerwowana dla kontrolowanych prób klinicznych.

- Czy wykorzystanie komórek macierzystych jest postrzegane jako science fiction? Pacjenci, np. z chorobą niedokrwienną serca nie obawiają się tej metody leczenia?

- To nie jest science fiction, bo to już się dzieje. Mamy terapie i ich dobre wyniki. Co do poczucia bezpieczeństwa, wszystkie wyniki badań naukowych wskazują, że terapia ta w zawale serca, w stabilnej chorobie niedokrwiennej serca oraz niewydolności serca jest bezpieczna. Ostatnie publikacje podsumowujące 10 lat badań w tym zakresie pokazują w sposób spójny, że terapia przynosi korzyść. Staramy się ustalić, dla jakich pacjentów jest najlepsza, jaki sposób podania jest najkorzystniejszy, jaki typ komórek jest najlepszy.

Cały wywiad - we wrześniowym numerze miesięcznika Rynek Zdrowia.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH