Kardiologia interwencyjna - "enfant terrible" polskiej medycyny Prof. Paweł Buszman

Niezwykle ważne jest, aby przypadkowe i przekazywane w atmosferze potencjalnej afery osądy dotyczące organizacji leczenia kardiologicznego w Polsce nie przynosiły straty naszemu społeczeństwu - pisze prof. Paweł Buszman, prezes Zarządu AHP SA, w analitycznym artykule przesłanym redakcji Rynku Zdrowia.

Choroby układu krążenia, wg danych GUS z 2015 roku, pozostają w dalszym ciągu główną przyczyną zgonów Polaków (46%), i to zarówno kobiet jak i mężczyzn. Dla porównania, choroby nowotworowe są przyczyną śmierci co czwartego obywatela naszego kraju. W okresie 2000-2013 jedynie liczba zgonów spowodowana chorobą wieńcową i zawałem serca oraz urazami zewnętrznymi (w tym wypadkami komunikacyjnymi) uległa dramatycznemu zmniejszeniu, podczas gdy umieralność z powodu innych chorób nie uległa zmianie lub wręcz wzrosła (jak np. w przypadku chorób nowotworowych).

Wg danych GUS, liczba zgonów w latach  2000-2013 (w przeliczeniu na 10 tys. mieszkańców) spowodowanych chorobą wieńcową spadła z 14,5 do 10,6 (w tym z powodu zawału serca z 7,6 do 3,9), co jest niewątpliwą zasługą ośrodków kardiologii inwazyjnej i kardiologów tam pracujących.

W tym samym czasie obserwowano początkowy spadek liczby zgonów z powodu chorób układu krążenia, a następnie zahamowanie tego trendu w latach 2010-2013 spowodowane nagłym ograniczeniem finansowania kardiologii przez ministra Arłukowicza. Jest to też spowodowane brakiem holistycznego podejścia do opieki sercowo-naczyniowej, które wielokrotnie było postulowane przez środowisko kardiologów i Polskie Towarzystwo Kardiologiczne.

Na czym polega sukces polskiej kardiologii?
Dla przykładu, analogiczny wskaźnik dla chorób nowotworowych wzrósł z 19,4 do 25,7 zgonów na 10 tys. mieszkańców. W oparciu o powyższe, można przyjąć, że wydłużenie życia Polaków w ostatnim dziesięcioleciu (średnio z 74 do 76,5 lat) było głównie związane ze zmniejszeniem zgonów z powodu choroby wieńcowej i zawału serca. Co ciekawe, w tym czasie nie zmieniła się zapadalność na ostre zespoły wieńcowe (ok. 135 tys. przypadków rocznie), a to stawia pod znakiem zapytania skuteczność prewencji chorób układu krążenia i podkreśla wpływ zanieczyszczenia powietrza na liczbę ostrych incydentów sercowo-naczyniowych.

Natomiast spadek śmiertelności z powodu choroby wieńcowej i zawału serca w okresie 2000-2013 to zasługa m.in. poprawy diagnostyki i leczenia choroby wieńcowej, a w szczególności wprowadzenia technik kardiologii inwazyjnej polegających na inwazyjnej diagnostyce i leczeniu ostrych zespołów wieńcowych (niestabilnej dławicy piersiowej i zawału serca) oraz bardzo dobrych wyników inwazyjnego leczenia przewlekłej choroby wieńcowej przy użyciu technik interwencyjnych. W oparciu o dane statystyczne oraz rejestry chorób serca i procedur kardiologicznych widoczna jest bezpośrednia zależność miedzy zwiększeniem się liczby procedur interwencyjnych na tętnicach wieńcowych i poprawą ww. wskaźników.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH