Kardiolodzy alarmują: pacjenci z cukrzycą umierają na choroby serca i naczyń W leczeniu chorych na cukrzycę konieczne jest współdziałanie diabetologów i kardiologów - uważa prof. Adam Witkowski. Fot. Materiały prasowe

Nauka przynosi coraz więcej dowodów na to, że cukrzyca i choroby sercowo-naczyniowe dotykają tej samej grupy chorych i są ze sobą sprzężone. W Polsce przypadki sercowo-naczyniowe stanowią największy odsetek zgonów. By lepiej diagnozować pacjentów, potrzebna jest kompleksowa współpraca na wielu szczeblach ochrony zdrowia.

Zdrowy tryb życia i odpowiednia dieta zmniejszają ryzyko chorób serca. Kardiologia i diabetologia są więc tymi dziedzinami, które powinny się przenikać już na etapie profilaktyki. Badania pokazują, że cukrzycę i choroby serca i naczyń coraz częściej należy łączyć w kategorii chorób współistniejących.

Chorzy na cukrzycę są bardziej zagrożeni chorobami naczyń, w tym także chorobą wieńcową. Jest to jedna z bardziej przewlekłych i trudnych do leczenia bolączek współczesnych pacjentów kardiologicznych. U tych pacjentów, takie przypadłości jak zawały serca zdarzają się częściej niż u chorych, którzy cukrzycy nie mają. Cukrzyca jest dużym przyspieszaczem miażdżycy tętnic. Jest silnym czynnikiem ryzyka choroby niedokrwiennej serca.

Uważa się, że 60 proc. albo nawet więcej chorych z cukrzycą będzie miało zawał serca lub udar mózgu.

- U tych chorych nie leczymy tylko miażdżycy czy choroby wieńcowej, nie wykonujemy zabiegów rewaskularyzacyjnych, ale również musimy leczyć cukrzycę, jako właśnie ten przyspieszacz miażdżycy w tętnicach wieńcowych. Tutaj musi być współdziałanie zarówno diabetologów, jak i kardiologów. Ale oczywiście i kardiolodzy muszą wiedzieć jak leczyć cukrzycę, co jest w programie specjalizacji bardzo silnie ujęte, tak samo diabetolodzy muszą wiedzieć jakie objawy mogą świadczyć o tym, że już zaczęła się choroba wieńcowa u tych chorych - tłumaczy prof. Adam Witkowski, kardiolog z Instytutu Kardiologii w Warszawie.

Późno wykryta cukrzyca często wiąże się z tym, że już nastąpiły powikłania. Takim objawem jest np. stopa cukrzycowa.  To silne przyspieszenie miażdżycy w tętnicach obwodowych lub w tętnicach kończyn dolnych. To ostatnie w Polsce często kończy się amputacją kończyny.

Pierwsze objawy choroby wieńcowej są u chorych z cukrzycą bardzo ukryte. Większość z nich nie ma bólów dławicowych, które sygnalizują niedokrwienie. U nich choroba wieńcowa potrafi przebiegać w sposób utajony. Pierwszą jej manifestacją bywa dopiero zawał serca.

Zadaniem kardiologa, diabetologa czy hipertensjologa jest leczenie czynników ryzyka, czyli leczenie nadciśnienia tętniczego i leczenie cukrzycy.

- Farmakologiczne wyrównanie tych zaburzeń wpływa na spowolnienie przebiegu miażdżycy i co za tym idzie mniej naraża chorego na następne epizody niedokrwienne zarówno w sercu, jak i mózgu, jak i w nerkach - dodaje prof. Witkowski.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH