Intensywny trening korzystny dla osób z niewydolnością serca

Martin Halle, dyrektor Centrum Medycyny Sportowej w Monachium, twierdzi, że osoby z niewydolnością serca są w stanie wytrzymać nawet duże obciążenie fizyczne. Co więcej, jest to dla tych chorych korzystne - przekonuje specjalista na łamach Der Spiegel.

W ten sposób obala mit, że osoby z niewydolnością serca powinny unikać większego wysiłku fizycznego.

Ulrik Wisloff, specjalista medycyny sportowej w Trondheim, już w 2007 r. pisał o tym na łamach pisma Circulation. Z jego obserwacji wynikało bowiem, że nie należy zalecać chorym, by ograniczali się jedynie do spacerów i niezbyt intensywnej jazdy na rowerze. Lepiej im robi duży wysiłek fizyczny, nawet taki, jaki są tylko w stanie wytrzymać.

Jak to możliwe? Badania echokardiograficzne wykazały, że mięsień serca ulega korzystnemu przemodelowaniu, dzięki czemu poprawia się wydolność serca i ogólny stan zdrowia chorego.

Martin Halle postanowił przeprowadzić badania na większej grupie chorych. Niemieccy specjaliści rozpoczęli je w 2009 r. pod nazwą „Smartex” wspólnie z lekarzami z Norwegii, Danii i Holandii.

Obserwacjami objęto 200 chorych z ciężką i średnią niewydolnością serca, których podzielono na trzy grupy w zależności od intensywności wysiłku fizycznego. W pierwszej pacjenci mieli jedynie spacerować, w drugiej natomiast mogli jeździć na rowerze trzy razy w tygodniu po 45 minut. Czyli zgodnie z obowiązującymi zaleceniami.

Jedynie w trzeciej grupie chorzy ćwiczyli na siłowni trzykrotnie w tygodniu po 35 minut, ale jednocześnie cztery razy po 4 minuty musieli ćwiczyć przy maksymalnym wysiłku. Taki trening nawet dla ludzi zdrowych jest sporym obciążeniem, ale dla chorych okazał się najbardziej korzystny - twierdzi dr Volker Adams, kardiolog z Lipska.

Specjalista podkreśla jednak, by osoby cierpiące na niewydolność krążenia nie ćwiczyły intensywnie samodzielnie. Można to robić jedynie pod kontrolą specjalisty. 

W Polsce ponad 1 mln osób cierpi na niewydolność serca. Najczęściej są to osoby, które od wielu lat cierpiały na nadciśnienie tętnicze, chorobę wieńcową oraz cukrzycę. Choremu początkowo dokucza jedynie kaszel, bóle brzucha, brak apetytu, ma obrzęk stóp lub duszności podczas wysiłku fizycznego. Później duszności się nasilają, w zaawansowanym stadium występują nawet podczas najmniejszego wysiłku oraz w nocy.

Ciężka niewydolność serca jest złym prognostykiem. - Połowa takich chorych trafia do szpitala lub umiera w ciągu najbliższych 12 miesięcy - twierdzi prof. Artur Mamcarz, kierownik III Kliniki Chorób Wewnętrznych i Kardiologii II Wydziału Lekarskiego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Według specjalisty, jedynie wczesne rozpoznanie choroby, leczenie i odpowiedni tryb życia zwiększa szansę przeżycia chorego. 

Więcej: www.naukawpolsce.pap.pl 

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH