Eksperci: cierpi na nią aż 61 proc. Polaków, a jest najgorzej leczoną chorobą... W opinii prof. Jarosława Kaźmierczaka zachorowalność oraz liczbę zgonów z powodu chorób sercowo-naczyniowych można w naszym kraju zmniejszyć o dalsze 30-50 proc. Fot. PTWP

Najgorzej leczoną chorobą w Polsce jest hipercholesterolemia, choć cierpi na nią aż 61 proc. Polaków - mówili w czwartek (12 kwietnia) specjaliści podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Podstawowej Opieki Zdrowotnej i Profilaktyki w Warszawie.

Spotkanie zorganizowano w ramach akcji "Tydzień dla serca w Sejmie" umożliwiającej wykonanie badań pozwalających ocenić ryzyko wystąpienia miażdżycy, zawału serca, udaru mózgu oraz hipercholesterolemii.

Konsultant krajowy w dziedzinie kardiologii prof. Jarosław Kaźmierczak przedstawił dane, z których wynika, że główną przyczyną zgonów Polsce są nadal choroby układu krążenia, w tym szczególnie choroba niedokrwienna serca oraz niewydolność serca.

Jak mówił, w ostatnich 20 latach zmniejszyła się u nas śmiertelność z powodu zawałów serca, jednak nadal jest ona o 50 proc. większa niż w krajach Europy Zachodniej. Jego zdaniem, zachorowalność oraz liczbę zgonów z powodu chorób sercowo-naczyniowych można w naszym kraju zmniejszyć o dalsze 30-50 proc.

- Największa rezerwa tkwi w nowoczesnej prewencji pierwotnej, dzięki której można uniknąć niektórych schorzeń kardiologicznych lub opóźnić ich pojawienie się - dodał prof. Kaźmierczak.

Sekretarz Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego prof. Piotr Jankowski podkreślił, że w zapobieganiu chorobom serca najważniejsze są profilaktyka i leczenie nadciśnienia tętniczego oraz hipercholesterolemii (zbyt dużego poziomu cholesterolu), a także zaprzestanie palenia tytoniu.

- Dzięki wprowadzonej w 2010 r. ustawie antynikotynowej niewątpliwie zmniejszyła się liczba zawałów w Polsce, jednak poważnym problemem w naszym kraju są wciąż nadciśnienie tętnicze oraz hipercholesterolemia - powiedział specjalista.

Z badania NATPOL z 2011 r. wynika, że na nadciśnienie tętnicze krwi choruje 10,5 mln Polaków, jednak tylko połowa z nich zdaje sobie z tego sprawę.

- Jeszcze gorzej jest w przypadku hipercholesterolemii, tylko u około 10 proc. osób w naszym kraju jest ona skutecznie leczona - podkreślił prof. Jankowski.

Te same badania wykazały, że zbyt wysoki poziom cholesterolu całkowitego (co najmniej 190 mg/dl) ma 61 proc. naszego społeczeństwa, czyli 18 mln osób w wieku 18-79 lat. Większość z nich nie wie o tym (ponad 60 proc.), bo nie bada regularnie poziomu cholesterolu. 15 proc. osób leczy się z tego powodu, ale nieskutecznie; często dlatego, że nie zażywa przepisanych leków.

Prof. Jankowski uważa, że sytuację tę może zmienić wprowadzenie testu na poziomu cholesterolu we krwi do badań okresowych w ramach medycyny pracy. Chodzi o tzw. lipidogram, czyli badanie nie tylko całkowitego cholesterolu, ale również z podziałem na frakcje, czyli tzw. dobrego cholesterolu (HDL) i złego cholesterolu (LDL) oraz trójglicerydyów.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH