Chlebus: w kardiologii mamy trudną sytuację epidemiologiczną i doskonałe wyniki leczenia W Polsce mamy w kardiologii trudną sytuację epidemiologiczną, ale wyniki leczenia na bardzo dobrym, europejskim poziomie - mówił dr Chlebus. Fot. PTWP

Polska kardiologia na arenie międzynarodowej charakteryzuje się wciąż bardzo trudną sytuacją epidemiologiczną. Pomimo tego dziedzina ta osiąga porównywalne wyniki do najlepszych krajów europejskich, w tym Niemiec.

- Te doskonałe wyniki należy uznać za ogromny sukces kardiologii, ze szczególnym uwzględnieniem kardiologii interwencyjnej - mówił dr Krzysztof Chlebus z I Katedry i Kliniki Kardiologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia w latach 2012-2014, na XI Forum Rynku Zdrowia podczas panelu zatytułowanego: ''Kardiologia - żeby sukcesów było jeszcze więcej''.

Ekspert zaznaczył, że dzięki obszernemu raportowi, który powstał w 2014 r. przy udziale ekspertów z PZH i uniwersytetów medycznych - śląskiego, warszawskiego i gdańskiego - dysponujemy rzetelnymi danymi, które pozwalają nam oceniać parametry w postępach i wynikach leczenia chorób sercowo-naczyniowych. 

- Zestawiając zabrane tam dane z danymi innych państw europejskich widzimy wyraźnie, że zapadalność na choroby sercowo-naczyniowe jest w Polsce zdecydowanie wyższa niż w Europie. Porównując leczenie szpitalne osób po ostrych zespołach wieńcowych okazuje się, że w Polsce rocznie mamy 256 hospitalizacji na 100 tys. mieszkańców wśród mężczyzn i 150 hospitalizacji dla kobiet związanych z zawałem serca. Jeżeli te dane skonfrontujemy z danymi np. z Danii, to okaże się, że w tym kraju jest 187 hospitalizacji wśród mężczyzn na 100 tys., a wśród kobiet jedynie 110. To znaczy, że mimo szeregu zmian, które się dokonały od lat 90., mamy zachorowalność wyższą od Danii o ponad 30 proc. dla kobiet i ponad 37 proc. dla mężczyzn - wyjaśniał dr Chlebus.

Dodał też, że jeżeli rozszerzymy tę analizę o zgony, które dokonały się jeszcze przed hospitalizacją i dotyczyły nagłej śmierci sercowej, to w porównaniu z danymi np. brytyjskimi okaże się, że są one również niezadowalające. Wskaźniki te w porównaniu do Wielkiej Brytanii są o prawie 50 proc. wyższe.

Jak zaznaczył dr Chlebus, tym bardziej cieszy fakt, że mimo tak trudnej sytuacji epidemiologicznej udaje nam się utrzymać wyniki leczenia na bardzo dobrym, europejskim poziomie.

 

 

 

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH