Będą zmiany w programie kompleksowej opieki nad pacjentami po zawale Maciej Miłkowski, zastępca prezesa ds. finansowych NFZ; FOT. PTWP

Programem kompleksowej opieki nad pacjentami po zawale serca (KOS-zawał) objęto dotychczas nie więcej niż 1 tys. osób. - To znacznie mniej niż planowano. Program jest bardzo potrzebny, ale wymaga zmian - podkreślają eksperci.

Program KOS-zawał wprowadzono ponad pół roku temu. Miał, między innymi, ułatwić pacjentom po zakończeniu hospitalizacji skorzystanie z wizyty ambulatoryjnej u kardiologa i przyspieszyć dostęp do rehabilitacji.

Korzysta zbyt mało pacjentów
Podczas III Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (HCC 2018) prof. Krystian Wita, p.o. zastępcy dyrektora ds. lecznictwa Górnośląskiego Centrum Medycznego w Katowicach wskazywał, że, pieniądze przeznaczone na KOS-zawał nie są dodatkowymi środkami, ale do pewnego stopnia zostały wyjęte z finansowania leczenia ostrego zawału mięśnia sercowego.

- Nadal też liczba pacjentów objętych tym programem jest znacznie niższa od pierwotnie planowanej. W dokumencie AOTMiT przewidywano, że będzie to 38 proc. pacjentów z zawałem serca - przypominał prof. Wita w trakcie sesji „Organizacja opieki medycznej nad pacjentami po zawale serca i udarze mózgu” w ramach HCC 2018 (Katowice, 8-10 marca).

- Przyjmując, że rocznie w Polsce leczymy ok. 80 tys. osób z zawałem, to z programu KOS-zawał powinno korzystać ok. 32 tys. tych pacjentów w skali roki, a więc po pierwszym kwartale bieżącego roku - od 8 do 9 tys. osób. Tymczasem na razie tą opieką objęto nie więcej niż 1 tys. chorych - informował.

Są moduły, będą fazy?
- Mimo trudności, w naszym ośrodku (Górnośląskie Centrum Medyczne w Katowicach - red.) wprowadzamy kolejnych pacjentów do tego programu. Obecnie jest ich ok. 250. Jednocześnie prowadzimy w gronie specjalistów dyskusje nad tym, co należy poprawić w funkcjonowaniu KOS-zawał. Na szczęście te zmiany będą wprowadzane od 1 lipca br. - powiedział dyrektor Wita.

Dodał, że - prawdopodobnie od lipca br. - elementy tego programu nie będą już nazywane modułami, ale zastąpią je fazy - leczenia, opieki oraz opieki ambulatoryjnej.

Jakie są obecnie główne ograniczenia w realizacji KOS-zawał? - Na razie ten program prowadzą wyłącznie szpitale będące w sieci, przede wszystkim duże jednostki uniwersyteckie, w których jest najwięcej pacjentów z zawałami serca - mówił prof. Wita.

- Placówki te za leczenie chorych z zawałami mają wyższy współczynnik kontraktów - według współczynnika 1,1. Ale kosztem tych właśnie środków szpitale akademickie obejmują pacjentów programem KOS-zawał. Od połowy roku ten współczynnik ma być jednak przywrócony jednostkom uniwersyteckim - zaznaczył.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH