Z cytologii korzysta mało kobiet, choć wiedzą, czym jest rak szyjki macicy Jedna z akcji promujących badania cytologiczne. Fot. materiały prasowe, ŚCO.

Profilaktyka raka szyjki macicy opiera się na badaniach cytologicznych, na które zgłasza się niewiele ponad 20 proc. uprawnionych kobiet. Ponad 3 mln Polek wcale lub rzadziej niż raz w roku bada się u ginekologa. Największy odsetek niebadających się regularnie to kobiety po 55 r. ż., czyli najbardziej narażone na ten nowotwór.

Każdego roku 3,5 tys. Polek dowiaduje się, że ma raka szyjki macicy. Co druga przegrywa walkę z chorobą. Pod tym względem Polska znajduje się w czołówce krajów z największym wskaźnikiem umieralności na raka szyjki macicy - ok. 8 przypadków na 100 tys. mieszkańców. Tymczasem średni standaryzowany wskaźnik śmiertelności w krajach starej Unii Europejskiej wynosi 1,6.

- Z cytologii umożliwiającej wczesne wykrycie nowotworu korzysta niewiele kobiet - przyznaje prof. Jan Kotarski, prezes Polskiego Towarzystwa Ginekologii Onkologicznej. Jak wyjaśnia, wcale nie jest to spowodowane brakiem świadomości ryzyka wystąpienia choroby.

- Z tym jest coraz lepiej. Polki wiedzą, że z wiekiem rośnie ryzyko zachorowania na raka szyjki macicy, że badanie cytologiczne pozwala na wczesne wykrycie nowotworu. Nie mają jednak nawyku regularnego badania się. Z wiekiem droga do ginekologa jest dla nich coraz trudniejsza - komentuje.

Profesor przyznaje, że wizyta u ginekologa jest dla pacjentek krępująca i stresująca. - Dlatego panie wciąż ją przekładają i tłumaczą, że mają ważniejsze rzeczy na głowie. Bo muszą np. zaopiekować się rodziną, bo dzieci są chore, bo mają remont, bo nie muszą się badać, gdyż nie uprawiają już seksu - kontynuuje prof. Kotarski i dodaje, że część kobiet boi się też, że może dowiedzieć się o chorobie lub otrzymać negatywny wynik badania. - Dlatego też unika wizyty u specjalisty - zaznacza.

Co mówią statystyki

Z przeprowadzonego przez Gedeon Richter w marcu 2019 r. badania dotyczącego opieki ginekologicznej kobiet wynika, że Polki idą pierwszy raz do ginekologa najczęściej z powodu ciąży. Ponad 3 mln kobiet (24 proc. ankietowanych) chodzi do tego specjalisty rzadziej niż raz w roku, mimo że 9,5 mln Polek (72 proc.) zdaje sobie sprawę, iż regularne wizyty u ginekologa i badania pozwalają wykryć groźne choroby.

Regularnie, co roku chodzi do ginekologa i wykonuje badania 57 proc. respondentek. Najczęściej do specjalisty chodzą młodsze kobiety (26-30 lat), a ponad 20 proc. pań powyżej 55 roku życia rzadziej niż raz na dwa lata.

Na wsi najgorzej

Do tego dochodzi problem z dostępnością do takich świadczeń. Barbara Chylińska z Najwyższej Izby Kontroli zwraca uwagę, że z ustaleń Izby wynika, że szczególnie źle wygląda to w przypadku kobiet zamieszkałych na wsi. W wielu gminach wiejskich w ogóle nie ma poradni ginekologiczno-położniczych. Realia są takie, że na prowincji specjalista ginekolog pojawia się rzadko, zatem większość kobiet nie ma praktycznie szans na wykonanie nawet podstawowego badania. Na wizytę u ginekologa, która wymaga dłuższej podróży, decydują się zazwyczaj pacjentki, które odczuwają już dolegliwości.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.