Wrocław: brakuje miejsc na porodówkach, kobiety "emigrują" do sąsiednich miast Kobiety szukają miejsc na porodówkach nie tylko we Wrocławiu. Fot. Fotolia

Z powodu czasowego zamknięcia dwóch wrocławskich oddziałów ginekologiczno-położniczych - w Samodzielnym Publicznym Szpitalu Klinicznym nr 1 oraz w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym, na pozostałych porodówkach w stolicy Dolnego Śląska zrobiło się tłoczno.

Wrocławianki rodzą głównie w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym lub w Szpitalu Specjalistycznym im. A. Falkiewicza. Jak jednak relacjonują w Gazecie Wrocławskiej, na oddziałach panuje tłok.

Bywa, że przyszłe mamy decydują się na poród w ościennych miastach.

Dyrekcja WSS we Wrocławiu w komunikacie umieszczonym na stronie internetowej informuje, że „w związku z brakiem miejsc na oddziale położniczo-ginekologicznym i dużą liczbą pacjentek, które chcą rodzić w tutejszym szpitalu, jesteśmy zmuszeni, tam, gdzie jest to możliwe zwolnić miejsca dla przyszłych rodzących”.

Janusz Wróbel, dyrektor Szpitala Specjalistycznego im. A. Falkiewicza, przyznaje, że 120-łóżkowy oddział pracuje się pełną parą. Wylicza też, że liczba porodów w lecie znacznie wzrosła - prawie o jedną trzecią.

Kobiety szukają miejsc na porodówkach nie tylko we Wrocławiu. Popularny jest Powiatowy Zespół Szpitali w Oleśnicy. Miejsc na oddziałach wrocławianki szukają również w Zespole Opieki Zdrowotnej w Oławie, gdzie rocznie rodzi się 1200 dzieci.

Swoje łóżka wrocławiankom oferuje również Specjalistyczny Szpital Ginekologiczno-Położniczy im. E. Biernackiego w Wałbrzychu, który przyjmuje prawie 2 tys. porodów rocznie.

Więcej: www.gazetawroclawska.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH