Warszawa: tak operują wady serca u płodów

Igła przechodzi przez skórę brzucha matki, później klatkę piersiową dziecka, aż dociera do koniuszka serca. Wtedy do środka igły wkłada się balonik, który poszerzy zastawkę. Tak operuje się wady serca u płodów w Szpitalu Bielańskim.

O tych pionierskich w Polsce zabiegach mówi w wywiadzie dla Gazety Wyborczej prof. Joanna Szymkiewicz-Dangel, kierująca zespołem, który w Szpitalu Bielańskim w Warszawie prowadzi program leczenia płodów z krytycznymi wadami wrodzonymi serca.

- Igła ma 15 centymetrów. Wkłuwamy ją w brzuch ciężarnej kobiety. Dzięki niej poszerzamy w macicy zwężone zastawki serca płodu - tłumaczy profesor. - Zastawka to taka brama, którą krew wypływa do serca lub z niego wypływa, aby dotrzeć do całego organizmu. W badaniach USG płodu widzimy, czy jest za wąska. Możemy je poszerzać.

Nie lepiej poczekać, aż dziecko się urodzi, niż operować je w łonie matki? - Są takie zwężone zastawki, które można leczyć po porodzie. Zadaniem kardiologów prenatalnych jest diagnoza, kiedy niewykonanie zabiegu doprowadziłoby do rozwoju serca, które składałoby się tylko z jednej komory, bo druga przestałaby rosnąć - odpowiada prof. Joanna Szymkiewicz-Dangel.

Cały wywiad: warszawa.gazeta.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH