W Polsce porody domowe to wciąż margines

Domowe porody są popularne, a nawet zalecane w wielu krajach. Tymczasem w Polsce nadal traktowane są przez lekarzy z dużą ostrożnością. W Wielkiej Brytanii kobiety słyszą, że dom jest lepszy od szpitala, bo szpital to obce środowisko. W Polsce jest odwrotnie.
 


W Wielkiej Brytanii porody domowe są nie tylko refundowane, ale też odpowiednio koordynowane przez szpitale. Brytyjski odpowiednik naszej Agencji Oceny Technologii Medycznych zaleca porody domowe, o ile kobieta nie ma wcześniej wykrytych przeciwwskazań. Rodzenie w domach i w domach porodowych prowadzonych przez położne, ma być - zdaniem przedstawicieli brytyjskiej agencji - bezpieczne. A do tego wiąże się z mniejszą liczbą interwencji medycznych.

W Polsce to wciąż margines. Na 370 tys. porodów rocznie, tylko 346 odbyło poza szpitalem, z asystą personelu medycznego (czyli w domu lub w domu porodowym). Pierwszy taki dom porodowy powstał w Łomiankach. Kobiety są tam pod opieką położnych, które zapewniają, że zanim zakwalifikują kogoś do takiego porodu, muszą znać wyniki badań, przeanalizować dokumentację medyczną.

Negatywnie o porodach domowych wypowiadają się polscy ginekolodzy. Zdaniem specjalistów najczęstsze powikłania, które w warunkach domowych mogą stanowić zagrożenie dla noworodka to: dziecko zachłyśnie się wodami płodowymi, zmieni pozycję i pępowina owinie mu się wokół szyi, może mieć wadę serca, której nie udało się wcześniej wykryć.

Prof. Stanisław Radowicki, krajowy konsultant w dziedzinie ginekologii i położnictwa wyjaśnia, że wystarczy sobie wyobrazić poród odbywający się na 10. piętrze wieżowca w Warszawie, który nagle staje się porodem patologicznym. Konsultant nie widzi szansy, aby w takim przypadku zdążyć w ciągu kilkunastu minut dojechać do najbliższego szpitala.

Także prof. Jan Oleszczuk, lubelski konsultant wojewódzki w dziedzinie położnictwa i ginekologii wyjaśniał we wcześniejszych rozmowach z portalem rynekzdrowia.pl, że narodziny dziecka w warunkach domowych mogą nieść ze sobą pewne ryzyko, np. krwotok, który w warunkach pozaszpitalnych może stanowić zagrożenie życia matki.

Jak podkreślał nasz rozmówca jest wiele komplikacji, których nie da się przewidzieć w trakcie prowadzenia ciąży. W wielu przypadkach szybka interwencja specjalisty i dostęp do odpowiedniej aparatury są konieczne by zminimalizować następstwa ewentualnych powikłań.

Zaznacza też, że dziś coraz częściej spotykamy się z przypadkami ryzykownych ciąż. Praktycznie tylko jedna trzecia ma prawidłowy przebieg.

Negatywnie do rodzenia w domu odnosi się także Polskie Towarzystwo Ginekologiczne.

 

 

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH