W 2015 r. umieralność niemowląt w Polsce będzie taka jak w UE

Za trzy lata, w 2015 r., umieralność niemowląt w Polsce będzie na takim samym poziomie jak w całej Unii Europejskiej - przewiduje raport o sytuacji zdrowotnej ludności Polski opracowany przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego.

Umieralność niemowląt nieprzerwanie spada w Polsce od lat 90. XX, kiedy nasz kraj zaczął nadrabiać zaległości i doganiać inne kraje Europy Zachodniej. W 2010 r. zmarło u nas 2057 dzieci poniżej pierwszego roku życia. Współczynnik zgonów zmniejszył się do 5 na 1000 urodzeń żywych, podczas gdy w 1999 r. sięgał prawie 9 promili. 

W Unii Europejskiej przeciętna liczba zgonów w 2010 r. wynosiła 4,1 na 1000 urodzeń. W Polsce w 2011 r. spadła ona do 4,7 promili, natomiast w 2012 r. do co najmniej 4,6 promili - wynika ze wstępnych danych przedstawionych w styczniu tego roku przez dr Katarzynę Szamotulską z zakładu epidemiologii Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie. Dane te potwierdzają zatem prognozy raportu specjalistów NIZP. 

Najwięcej niemowląt umiera w pierwszych czterech tygodniach życia. Na ten okres przypada aż 52,8 proc. wszystkich zgonów tych dzieci. Najwięcej jest ich w pierwszym tygodniu życia noworodka i pod tym względem najbardziej odbiegamy od innych krajów Unii. Przeciętnie jest tam o jedną trzecia mniej zgonów maluchów w pierwszym tygodniu życia. 

Zaskakująco mało zgonów niemowląt jest w woj. łódzkim, gdzie ludność na ogół niekorzystnie wyróżnia się pod względem stanu zdrowia na tle mieszkańców innych regionów naszego kraju. W tym województwie ludzie żyją najkrócej w Polsce. Tymczasem już w 2010 r. współczynniki umieralności niemowląt nie przekraczał tam 4 promili i był nawet nieco niższy niż przeciętna w UE. 

"Niski współczynniki umieralności niemowląt w woj. łódzkim może świadczyć o wysokim w tym regionie poziomie opieki medycznej nad matką i dzieckiem" - ocenia główny autor raportu prof. Bogdan Wojtyniak z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego w Warszawie. 

Głównym czynnikiem ryzyka umieralności niemowląt jest niska masa urodzeniowa (poniżej 2,5 kg). W Polsce w 2010 r. te dzieci stanowiły 5,7 proc. wszystkich tzw. żywo urodzonych noworodków. Przypadało na nie aż 66 proc. wszystkich zgonów w okresie niemowlęcym, a współczynnik umieralności był wśród nich aż 32 razy większy w porównaniu do dzieci z prawidłową masą ciała. 

Według dr Szamotulskiej, od Europy Zach. odbiegamy głownie pod względem ryzyka zgonu noworodków urodzonych przedwcześnie, ze skrajnie małą urodzeniową masą ciała od 500-1000 g. Ponad 1/3 dzieci, których nie udało się uratować (35 proc.), miało masę urodzeniową poniżej 1000 g. 

Czytaj też. Raport NIZP-PZH: żyjemy coraz dłużej ale wciąż krócej od pozostałych mieszkańców UE 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH