Testy na depresję poporodową wejdą do standardów? Fot. archiwum

Fundacja Rodzić po Ludzku zabiega o włączenie badań przesiewowych w kierunku depresji poporodowej do standardów okołoporodowych.

Jest duża szansa, że tzw. test depresji Becka wejdzie do procedury. 

To test samooceny, co znaczy, że badany wykonuje go samodzielnie. Zawiera 21 pytań wielokrotnego wyboru - m.in. o odczuwanie przyjemności i smutku, samoocenę, poczucie winy, zainteresowanie światem zewnętrznym, myśli samobójcze.

Test ma charakter wyłącznie przesiewowy, a nie diagnostyczny - diagnoza zawsze należy do psychiatry.

Wszystko wskazuje na to, że od 2019 roku ciężarne i matki zaraz po porodzie będą wykonywały test depresji Becka trzykrotnie - w pierwszym trymestrze ciąży, miesiąc przed planowanym porodem oraz miesiąc po porodzie. Badanie będzie zlecał pacjentce lekarz, a ta najprawdopodobniej wykona je podczas wizyty w gabinecie. Jeżeli wynik wskaże więcej niż 11 punktów, lekarz będzie zobowiązany skierować pacjentkę do psychiatry.

- To, czy kobieta uda się do psychiatry, będzie leżało wyłącznie w jej gestii. Ale już samo wykonanie testu da jej wiedzę i informację, że coś takiego jak depresja poporodowa istnieje
- mówi prof. Piotr Gałecki, krajowy konsultant w dziedzinie psychiatrii, który uważa, że wprowadzenie przesiewowych badań byłoby przełomem w podejściu do depresji poporodowej w Polsce.

Więcej: www.wysokieobcasy.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH