Kobieta, która w 6. miesiącu ciąży trafiła do Szpitala Miejskiego im. J. Garduły w Świnoujściu twierdzi, że nie otrzymała wystarczającej pomocy. Urodziła córkę sama, na wspólnej sali.

Jak podaje Gazeta Wyborcza, zdarzenie miało miejsce 8 stycznia w szpitalu w Świnoujściu. Pacjentka została przyjęta do szpitala. Następnego dnia okazało się, że musi urodzić, mimo że był to dopiero szósty miesiąc. Została odesłana na oddział ginekologiczny.

W sali leżała sama, zadzwoniła po matkę. Poprosiła ją, by poszła szukać pomocy. Matka kobiety miała usłyszeć, że jej córka nie jest jedyną pacjentką i że musi poczekać. W tym czasie kobieta urodziła w łóżku córkę. Dopiero wtedy przyszła pielęgniarka. W dokumentacji odnotowano, że pacjentka urodziła martwe dziecko. Pacjentka twierdzi jednak, że dziecko żyło.

W połowie stycznia kobieta złożyła skargę w Ministerstwie Zdrowia oraz w Okręgowej Izbie Lekarskiej w Szczecinie. Sprawę badają resort zdrowia, okręgowy rzecznik odpowiedzialności zawodowej oraz prokuratura.

Więcej: www.gazeta.pl

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH