Starosta, który chce zamknąć porodówkę, musi mieć nerwy ze stali Wkrótce nastąpi fala zamykania oddziałów ginekologiczno-położniczych w małych placówkach? FOT. PTWP; zdjęcie ilustracyjne

Nie ma lepszego prezentu dla lokalnej opozycji niż informacja o tym, że starosta przymierza się do zamknięcia oddziału ginekologiczno-położniczego. To nic, że nierentowny oddział generuje potężne straty dla szpitala, że odbywa się na nim jeden poród dziennie, że brakuje lekarzy i położnych. Zamiast racjonalnych argumentów liczą się emocje i ambicje.

Podczas sesji poświęconej ginekologii i położnictwu na niedawnym Kongresie Wyzwań Zdrowotnych w Katowicach prof. Krzysztof Czajkowski, konsultant krajowy w dziedzinie położnictwa i ginekologii powiedział, że przy założeniu, iż oddziały położnicze z liczbą porodów poniżej 400 rocznie przestają istnieć, do zamknięcia byłoby 80-83 porodówek w całym kraju.

Eksperci wskazują też, że liczą się nie tylko finanse czy sprzęt, ale i umiejętności. Zaś umiejętności, których się nie ćwiczy - a nie sposób robić to mając jeden lub pół porodu dziennie - mają tendencje do zanikania. Pogarsza się jakość, rośnie ryzyko powikłań, a wraz z nim ryzyko roszczeń. Czy nie powinniśmy jednak - choć rozumiemy patriotyzm lokalny niedużych gmin i powiatów - zrezygnować z części tych oddziałów? - pytali eksperci.

Zamykać? Łatwiej powiedzieć niż zrobić
Mariusz Misiuna, dyrektor Szpital im. św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy wyjaśnia, że zagrożenia definitywnego zamknięcia porodówki nie było. Prawdą jest natomiast, że trzebnicka porodówka była zamknięta przez pewien czas. Związane to było z problemami z obsadą.

- Mimo że ciągłość pracy oddziału była zapewniona, nieobecność chorobowa dwóch lekarzy niosła pewne organizacyjne zagrożenia. Zamknęliśmy odcinek położniczy oddziału ginekologiczno-położniczego i przeprowadziliśmy jego remont. W tym czasie problemy kadrowe zostały rozwiązane, potem porodówka powróciła do przyjmowania pacjentek - informuje Mariusz Misiuna.

Szef trzebnickiego szpitala uważa, że jeśli w Polsce miałyby zamykać się oddziały położnicze, to będzie to raczej związane z brakami personalnymi niż liczbą porodów czy jakością.

- Brak lekarzy i położnych jest problemem, który występuje w całym kraju. Jeśli przyjęto by za kryterium liczbę porodów, pewna liczba oddziałów położniczych przestałaby istnieć - zaś zatrudniony w nich personel uwolniłby się dla rynku pracy, co nie znaczy, że rozwiązałyby się wszystkie problemy - mówi dyrektor Mariusz Misiuna.

I dodaje: - Obserwujemy, że lekarzy trudno jest nakłonić do pracy w szpitalach. Wielu z nich wybiera praktyki w przychodniach, prywatne jednostki czy gabinety zamiast pracy w szpitalu. To dotyczy zarówno specjalistów z długoletnim doświadczeniem, jak i młodych lekarzy

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.