Standardy okołoporodowe. Czy są szpitale, w których zostały w pełni wdrożone?

Dwa lata temu w życie weszło rozporządzenie określające standardy opieki okołoporodowej. Okazuje się jednak, że część praw jakie zyskały na ich mocy rodzące często pozostaje jedynie na papierze. Powodów tej sytuacji jest kilka: brak znajomości przepisów zarówno po stronie ciężarnych jak i części personelu medycznego, brak środków na wdrożenie standardów oraz... bariera mentalna przed zmianami.

Mowa o rozporządzeniu ministra zdrowia obowiązującym od kwietnia 2011 r. ws. standardów postępowania medycznego przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych z zakresu opieki okołoporodowej sprawowanej nad kobietą w okresie fizjologicznej ciąży, fizjologicznego porodu, połogu oraz opieki nad noworodkiem (Dz.U.12.1100 z 4 października br.).

Na jego mocy rodząca może wskazać miejsce porodu (także poza szpitalem) i osoby sprawujące opiekę medyczną. Możliwością prowadzenia ciąży objęto także położne.

Kobieta wybierając się do szpitala może zabrać ze sobą tzw. plan porodu, w którym określi swoje preferencje, m.in. w sprawie pozycji, w jakiej chce rodzić lub procedur pozwalających na przyspieszenie narodzin, metod łagodzenia bólu. W rozporządzeniu zapisano także zalecany zakres świadczeń profilaktycznych w poszczególnych okresach ciąży. W 2012 r. standardy zostały znowelizowane - wprowadzono m.in. przepis promujący naturalne karmienie.

Według Fundacji Rodzić po Ludzku z wdrożeniem standardów mamy w kraju wciąż problem. Wskazują na to wyniki raportu Fundacji z monitoringu wdrażania nowych standardów okołoporodowych w wybranych placówkach w woj. mazowieckim.

Wygrywa rutyna
Pod koniec 2012 r., czyli półtora roku po wprowadzeniu rozporządzenia określającego standardy okołoporodowe, w 10 szpitalach w regionie przeprowadzono ankiety z ordynatorami oddziałów położniczych, personelem oddziałów oraz pacjentkami-młodymi matkami, a także całodzienne obserwacje pracy oddziałów.

Jak mówi nam Joanna Pietusiewicz, prezes Fundacji, z monitoringu placówek wynika, że standardy traktowane są lekceważąco, a nie jako obowiązujące prawo.

- W żadnym z monitorowanych szpitali standardy nie zostały wdrożone w pełni. Praktyką wciąż jest rutynowe nacinanie krocza, przebijanie pęcherza płodowego, parcie kierowane oraz pozycja na wznak w trakcie parcia, brak możliwości swobodnego poruszania się w czasie porodu - wylicza prezes.

Jej zdaniem monitoring pokazał, że najlepszą znajomością nowych standardów wykazują się położne, które jednak nie są w stanie ich realizować, bo np. nie mogą kierować ciężarnej na badania. Mają też ograniczone możliwości podnoszenia swoich kwalifikacji, wobec czego często stosują wyuczone przed latami procedury, które obecnie niekiedy są sprzeczne z aktualną wiedzą medyczną.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH