Rodzić po Ludzku krytykuje projekt rozporządzenia Rodzić po Ludzku krytykuje projekt rozporządzenia. Fot. Archiwum

Do konsultacji społecznych przekazano projekt rozporządzenia ministra zdrowia ws. standardów postępowania medycznego w łagodzeniu bólu porodowego. Fundacja Rodzić po Ludzku uważa, że "projekt, choć podejmuje bardzo ważny temat, ma charakter dyskryminujący, wydaje się nie do końca przemyślany."

"Zaproponowany projekt rozporządzenia w sposób szczególnie jawny dyskryminuje kobiety, których sytuacja medyczna nie została uwzględniona. Zwracamy uwagę, że brakuje w nim m.in. standardów postępowania u kobiet z cukrzycą ciążową - wskazuje Fundacja i zaznacza, że jest to jedno z częstszych powikłań podczas ciąży.

Czytaj: Cieślukowski: niemal trzykrotnie wzrosła liczba znieczuleń przy porodach

W tym kontekście stawia pytanie, na podstawie jakiego klucza MZ wybrało tylko kilka powikłań położniczych. Przypomina również, że wykaz czynników ryzyka powikłań przedporodowych i śródporodowych znajduje się w rozporządzeniu ministra zdrowia z 20 września 2012 r. w sprawie standardów postępowania medycznego przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych z zakresu opieki okołoporodowej sprawowanej nad kobietą w okresie fizjologicznej ciąży, fizjologicznego porodu, połogu oraz opieki nad noworodkiem.

Zdaniem Fundacji niezrozumiałe jest zatem kryterium wyboru powikłań opisanych w konsultowanym obecnie projekcie rozporządzenia. Dlatego Rodzić po Ludzku uważa, że jest ono dyskryminujące wobec kobiet, których sytuacja medyczna nie została ujęta w tym dokumencie.

Krytyczne oceniono również pominięcie w projekcie standardów postępowania nad noworodkiem - począwszy od braku zapisu o konieczności przeprowadzenia edukacji przedporodowej u kobiet w ciąży powikłanej.

W przedstawionym dokumencie nie ma też mowy o zagwarantowaniu noworodkowi z ciąży powikłanej kontaktu skóra do skóry bezpośrednio po porodzie - czytamy w przesłanym nam stanowisku. "A przecież wiele spośród tych dzieci rodzi się około terminu porodu w stanie, który nie jest przeciwwskazaniem do takiego kontaktu" - zauważa Fundacja.

W podsumowaniu stwierdza się, że projekt, choć podejmuje ważny temat, ma charakter dyskryminujący i wydaje się nie do końca przemyślany, nie został doprecyzowany w kilku ważnych kwestiach. Wymaga zatem ponownej refleksji legislacyjnej, dlatego, zdaniem Fundacji, powinien wrócić do ponownego rozpatrzenia.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH