Refundowane in vitro nie na każdą kieszeń

Z finansowania zapłodnienia pozaustrojowego ze środków publicznych skorzystało już ponad 8 tys. par z całej Polski. Jednak szanse w dostępie i możliwości korzystania z procedury wciąż nie są dla wszystkich równe.

W ramach rządowego programu każda para ma prawo skorzystać z trzech prób procedury wspomaganego rozrodu.

Z 247 mln zł przeznaczonych na finansowanie programu Ministerstwo Zdrowia refunduje większość elementów wchodzących w skład takiego leczenia. Począwszy od kosztów konsultacji, badań USG, laboratoryjnych i hormonalnych, kończąc na zabiegach takich jak: punkcja, biopsja i transfer zarodków.

Jednak, jak zauważa Gazeta Wyborcza, już na wstępie para zgłaszająca się do współpracującej kliniki musi liczyć się z kosztami samej kwalifikacji do programu. Dokonuje jej lekarz z danego ośrodka w ramach konsultacji na podstawie dokumentacji z wcześniej przeprowadzonych badań hormonalnych i zakaźnych.

Zarówno konsultacje, jak i same badania nie są refundowane przed zakwalifikowaniem do rządowego programu i muszą zostać w całości sfinansowane przez parę, która powinna liczyć się z wydatkiem rzędu 1000 zł.

Program nie przewiduje również finansowania drogich leków stosowanych w celu stymulacji owulacji. 

Więcej: www.gazeta.pl

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH