RPP: pacjentka szpitala Świętej Rodziny mogła zdecydować o aborcji Szpitalne konsylium lekarskie pozytywnie rozpatrzyło złożony przez pacjentkę wniosek o terminację ciąży. Fot. Fotolia

To do kobiety należała decyzja o kontynuowaniu ciąży lub dokonaniu legalnego zabiegu aborcji - wynika z wyjaśnień Rzecznika Praw Pacjenta w sprawie śmierci dziecka po przedwcześnie wywołanym porodzie w szpitalu im. Świętej Rodziny.

W marcu 2016 r. w warszawskim szpitalu im. Świętej Rodziny w 23. tygodniu ciąży wywołano przedwczesny poród dziecka, które oprócz zespołu Downa miało mieć nieprawidłowo działające nerki i wadę serca. Po urodzeniu dziecko żyło przez pół godziny.

Media donosiły, że w szpitalu mogło dojść do niezgodnego z prawem zabiegu przerwania ciąży. W związku z tym Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar zwrócił się m.in. do Rzeczniczki Praw Pacjenta Krystyny Kozłowskiej z prośbą o informacje na temat podjętych czynności.

W ocenie RPO w tej sprawie mogło dojść do naruszenia konstytucyjnego prawa do życia, a także niektórych praw pacjenta, w tym prawa do natychmiastowego uzyskania świadczeń zdrowotnych ze względu na zagrożenie życia oraz prawa do poszanowania intymności i godności.

Kozłowska w odpowiedzi datowanej na 16 czerwca poinformowała, że nie podejmowała postępowania wyjaśniającego, ponieważ w ocenie krajowych konsultantów szpital postępował prawidłowo.

W komunikacie RPO przywołano przedstawione przez Kozłowską opinie konsultantów krajowych w dziedzinie perinatologii oraz położnictwa i ginekologii.

Z opinii konsultanta krajowego w dziedzinie perinatologii wynika, że u dziecka stwierdzono zespół Downa, a jego wady uniemożliwiały samodzielne przeżycie poza organizmem matki. Zdaniem konsultanta w przypadku urodzenia dziecka w 23. tygodniu ciąży wskazanym było podjęcie nad nim opieki paliatywnej, zaś ewentualne wdrożenie resuscytacji zależało od życzenia rodziców.

"Oznacza to, że w sprawie tej to do kobiety należała decyzja o kontynuowaniu ciąży lub dokonaniu legalnego zabiegu aborcji" - czytamy w komunikacie zamieszczonym na stronie RPO.

Z opinii konsultanta krajowego w dziedzinie położnictwa i ginekologii wynika zaś, że szpitalne konsylium lekarskie pozytywnie rozpatrzyło złożony przez pacjentkę wniosek o terminację ciąży. Z tego powodu lekarze mogli sztucznie wywołać poród, w wyniku czego na świat przyszło dziecko z oznakami życia.

Na prośbę matki dziecko zostało przeniesione do sali obok, gdzie zmarło po 30 minutach. Personel medyczny, kierując się wskazaniami z zakresu neonatologii, nie podejmował działań reanimacyjnych.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH