Pierwszy krzyk dziecka w domu, to wciąż rzadkość

Dwa lata temu w sześciu województwach, w których działają położne zrzeszone w Stowarzyszeniu Dobrze Urodzeni, w porodach domowych przyszło na świat 98 dzieci. To margines liczby ogólnie urodzonych noworodków w kraju. Podobnie jest dzisiaj. Polki podchodzą z dystansem do takich porodów, bo coraz więcej ciąż jest zagrożonych, dostęp do położnych odbierających poród domowy jest ograniczony, a dodatkowo taki poród to nadal spore obciążenie dla rodzącej.

W 2012 r. w Polsce urodziło się blisko 390 tys. dzieci. Tylko znikomy ułamek noworodków przyszło na świat w domu. I liczba takich porodów praktycznie nie zmieniła się w ciągu ostatnich lat.

Z danych GUS wynika, że w 2010 r. na ok. 415 tys. urodzeń 414, 6 tys. odbyło się w szpitalu, natomiast pozostałe 870 w innym miejscu - w tym 471 z pomocą fachową, a 399 bez takiej pomocy.

Część porodów poza szpitalem nie była wynikiem świadomego wyboru rodzącej - zostały spowodowane nagłą akcją porodową i brakiem możliwości dotarcia na czas do lecznicy. Szacuje się, że rocznie na poród w domu decyduje się ok.100-150 ciężarnych.

Z danych Stowarzyszenia „Dobrze Urodzeni", którego celem jest m.in. propagowanie idei porodów pozaszpitalnych oraz działanie na rzecz swobody wyboru przez rodziców miejsca i sposobu rodzenia, wynika, że połowa rodzących w domu ma 31-36 lat.

Obecnie statystyczna „Matka Polka" ma 29 lat, ale rośnie grupa kobiet gotowych rodzić dopiero po 34 r.ż. a nawet po 40. Rodzące 40+ to zaś najmniejsza grupa wśród kobiet decydujących się na poród w domu. 

Podczas, gdy porody domowe w kraju to praktycznie niezauważalne zjawisko, to już w Holandii w ten sposób rodzi się aż 30 proc. dzieci , a w Niemczech 10 proc.

Polki boją się rodzić w domu  

Można sądzić, że Polki obawiają się ewentualnych komplikacji i z tego powodu poród w szpitalu wydaje im się bezpieczniejszy. Położne zrzeszone w Stowarzyszeniu Dobrze Urodzeni przekonują jednak, że w Polsce można urodzić bezpiecznie z położnymi, a kobiety są starannie kwalifikowane do takich porodów.

Z danych stowarzyszenia wynika, że roku 2011 chęć odbycia porodu w domu zgłosiło 187 kobiet ciężarnych. Na etapie kwalifikacji do porodu poza szpitalem zostało zdyskwalifikowanych 67 kobiet. Powody dyskwalifikacji dotyczyły stanu zdrowia matki i dziecka, czynników emocjonalnych lub rezygnacji klientki bądź jej rodziny z porodu domowego.

Przeanalizowana dokumentacja medyczna pozwoliła zbadać liczbę obrażeń poporodowych. 54 kobiety urodziły bez obrażeń. U 35 rodzących położne odnotowały urazy w postaci pęknięcia krocza I stopnia (dotyczy przerwania ciągłości skóry i śluzówki pochwy). II stopień pęknięcia krocza rozpoznano u 2 kobiet (uraz ten obejmuje przerwanie ciągłości skóry, śluzówki pochwy oraz mięśni, jest tożsamy z nacięciem krocza).

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH