Opole: afera z konkursem na szefa szpitala straci na znaczeniu...

Powtórka konkursu na dyrektora porodówki to dobry pretekst do samooczyszczenia Platformy Obywatelskiej. Znaczenie tej sprawy będzie z czasem spadać - mówi dr Kamil Minkner, politolog.

W rozmowie z Gazetą Wyborczą Kamil Minkner, politolog z Uniwersytetu Opolskiego odpowiada na pytania, czy zamieszanie wokół konkursu na dyrektora Szpitala Ginekologiczno-Położniczego w Opolu odbije się na notowaniach opolskiej Platformy?

- Trudno to ocenić, ale sądzę, że w niewielkim stopniu wpłynie to na preferencje żelaznego elektoratu. (...) Może być to zapalnik dla wyborców niezdecydowanych albo chwiejnych - mówi politolog.

W jego opinii, powtórzenie konkursu z powodów formalnych to dobry pretekst do samooczyszczenia PO. Ponieważ jednak opozycja również o tym wie, to na pewno będzie starała się zadbać, żeby takiego poczucia wśród opolan nie było.

- W praktyce więc, po pewnym czasie, oceny sympatii politycznych będą jedynym kryterium oceny tej sprawy - uważa Kamil Minkner.

Więcej: www.gazeta.pl

Konkurs na dyrektora Szpitala Ginekologiczno-Położniczego w Opolu, rozstrzygnięty 27 marca, wygrał Łukasz Radwański, zięć sekretarza opolskiej Platformy Obywatelskiej oraz przewodniczącego rady nadzorczej opolskiego oddziału NFZ.

Wynik wzbudził liczne kontrowersje. Protestowali m.in. regionalni liderzy PSL i Solidarnej Polski. Nowy dyrektor szpitala miał objąć swoją funkcję od 2 maja. Biuro Nadzoru Marszałkowskiego zdecydowało o przeprowadzniu kontroli procedury konkursowej. Tymczasem placówką nadal kierować będzie Aleksandra Kozok, jego dotychczasowa dyrektor naczelna.  

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH