Minister zawiadamia prokuraturę o pomyłce w klinice in vitro. Jest kara i rozwiązanie umowy

Prof. Stanisław Radowicki, krajowy konsultant w dziedzinie ginekologii i położnictwa, podał, że z kontroli i analiz wynika, iż sytuacja do której doszło w Klinice Medycyny Rozrodu i Ginekologii Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego, to błąd techniczny mający znamiona błędu medycznego. Sprawą zajmie się prokuratura.

Przypomnijmy, że sprawa dotyczy kobiety, która po badaniach genetycznych swojego dziecka poczętego metodą in vitro, dowiedziała się, że nie jest jego biologiczną matką. Dziecku wykonano badania genetyczne z uwagi na to, że urodziło się z wieloma wadami.

Jak poinformował na konferencji prasowej we wtorek (3 lutego) minister zdrowia Bartosz Arłukowicz, w październiku 2014 r. zlecił prof. Stanisławowi Radowickiemu, krajowemu konsultantowi w dziedzinie ginekologii i położnictwa, kontrolę procedury in vitro przeprowadzanej w Klinice Medycyny Rozrodu i Ginekologii Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego.

- Kontrola zakończyła się 26 stycznia. Prof. Radowicki złożył raport, w którym opisał przebieg i wyniki kontroli. 30 stycznia podjąłem decyzję o nałożeniu kary finansowej na klinikę PUM - kary maksymalnej opisanej umową i wraz z prof. Radowickim rozpoczęliśmy procedurę przygotowania wypowiedzenia tej klinice umowy - mówił minister Arłukowicz.

Kara maksymalna to 10 proc. wartości kontraktu, czyli w tym przypadku 76 tys. zł.

Jak zapewnił, w międzyczasie w porozumieniu z rodzicami dziecka, zostało ono objęte kompleksową opieką medyczną w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie.

Resort wypowiedział umowę
Szef resortu zdrowia poinformował też, że we wtorek (3 lutego) Klinice Medycyny Rozrodu i Ginekologii PUM została wypowiedziana umowa w zakresie programu in vitro.

- Wypowiedzenie będzie trwało 30 dni z tego względu, że musimy bardzo bezpiecznie przeprowadzić inne pary do innych klinik in vitro i zaproponować im możliwość wyboru placówki, w której ta procedura będzie przeprowadzona - podał Bartosz Arłukowicz.

Powiedział też, że zobowiązał rektora PUM i dyrektor szpitala do profesjonalnego przeprowadzenie procedury wychodzenia z programu in vitro, czyli stworzenia bezpiecznych warunków dla wszystkich par, które w tej klinice w Szczecinie uczestniczyły w Programie Leczenia Niepłodności Metodą Zapłodnienia Pozaustrojowego.

Bartosz Arłukowicz poinformował rownież, że przekazał zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia błędu medycznego. Sprawą zajmuje się także Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej Okręgowej Izby Lekarskiej w Szczecinie prof. Jacek Różański.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH