Miesiączka to przeżytek? Jedna trzecia kobiet nie chce mieć okresu! Kobietom aktywnym fizycznie miesiączka w życiu przeszkadza. Fot. Fotolia

Obserwacje na świecie i w dużych miastach Polski pokazują, że tylko mniej więcej jedna trzecia kobiet chce miesiączkować co miesiąc. Analogiczna grupa pań chętnie pozbyłaby się miesiączki - wyjaśnia prof. Romuald Dębski, kierownik Kliniki Położnictwa i Ginekologii w Szpitalu Bielańskim w Warszawie.

23 czerwca br. w porannym programie TVP dr Tomasz Zając, znany ginekolog, obalając popularne mity na temat miesiączki, powiedział coś, co spowodowało, że na lekarza wylała się fala hejtu. "Jestem wrogiem miesiączki. Kobieta bez miesiączki jest kobietą luksusową i na to zasługuje" -  te słowa padły na antenie.

Zbyt zwięzły komunikat
Ginekolog wyjaśnił również, że mitem jest to, że trzeba miesiączkować. Ekspert podkreślił, że trzeba mieć hormony płciowe, a miesiączka nie jest konieczna.

Dodał też, że jeszcze w "XIX wieku kobiety rodziły szesnaścioro, dwadzieścioro dzieci, były cały czas w ciąży i nie miały miesiączek". - Ze względu na emancypację, kontrolę urodzeń, miesiączki się pojawiły, jest mniej porodów. To zło, z którym ginekolodzy próbują walczyć. Jest wiele sposobów, by pozbyć się miesiączek - mówił.

Po fali oburzenia ze strony kobiet doktor Zając opublikował w medium społecznościowym obszerne oświadczenie. Czytamy w nim, że: "tempo porannych rozmów czasem prowadzi do nadmiernych skrótów myślowych, które w tej rozmowie również i ja zastosowałem, narażając się na niezrozumienie moich intencji i faktów medycznych, które chciałem w niej przekazać."

Dodał też, że "tak zwane okresy bezmiesiączkowe w życiu kobiety są dla niej bardzo korzystne. Panie, które miały długotrwałe i wielokrotne przerwy w miesiączkowaniu (np. przebyły trzy lub cztery ciąże i długo karmiły piersią) rzadziej zapadają na raka trzonu macicy i raka jajnika. W XIX wieku kobiety rodziły 15-20 razy, miały więc zaledwie kilka, może kilkanaście miesiączek w swoim życiu. Żyjemy w czasach, w których niemożliwe jest, aby kobieta rodziła tyle razy i żeby w ten sposób miała długie okresy bezmiesiączkowe. Jestem przeciwny nadmiernej ilości porodów, ponieważ każda ciąża i poród jest olbrzymim wysiłkiem dla kobiecego organizmu, a wraz z ilością porodów, rośnie ryzyko powikłań. Bezpieczniej jest uzyskać okresy bezmiesiączkowe innymi sposobami".

Ginekolodzy myślą podobnie
Okazuje się, że doktor Zając nie jest w swym myśleniu odosobniony. Podobne poglądy mają też inni eksperci.

Prof. Dębski zaznacza np., że wskaźnik dotyczący liczby kobiet, które w ogóle nie chcą miesiączkować, jest dość wysoki i dotyczy ok. 33 proc. dojrzałych płciowo, regularnie miesiączkujących kobiet. Dlatego też, jak wyjaśnia, możliwość eliminacji miesiączki, jaką daje w obecnych czasach medycyna, może być dla tych pań sytuacją z wyboru.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH