Kontrowersje wokół metody in vitro: lekarze za i przeciw In vitro nadal pozostaje przyczyną sporu

Metoda in vitro stosowana jest w Polsce od blisko trzydziestu lat. Kiedy 22 lipca br. prezydent Bronisław Komorowski podpisał ustawę o leczeniu niepłodności, w tym przepisy dotyczące zapłodnienia in vitro, na nowo rozgorzał spór wokół prawnych i etycznych aspektów tej metody.

Dr Tadeusz Wasilewski, specjalista położnictwa i ginekologii, właściciel kliniki Napromedica w Białymstoku, od siedmiu lat leczy niepłodne pary nie stosując metody in vitro, choć wcześniej przez 15 lat się nią zajmował. Obecnie ocenia, że najważniejszy zarzut, który dyskwalifikuje in vitro polega na tym, że działa ono przeciwko życiu.

- W każdym podręczniku medycznym początek ludzkiego życia definiowany jest jako moment, w którym doszło do połączenia komórki jajowej z plemnikiem. Jeżeli lekarz doprowadzi do poczęcia życia ludzkiego poza organizmem matki, to nie ma w tej metodzie stuprocentowej gwarancji ochrony ludzkiego życia. To istnienie ludzkie może zginąć na etapie rozwoju zarodkowego, ponieważ nie chroni go organizm matki. Nawet niewielkie zmiany czynników środowiskowych mogą spowodować obniżenie sił witalnych zarodków na tyle, że nie implantują się one w macicy - zaznacza dr Wasilewski.

Z takim poglądem nie zgadza się prof. Krzysztof Łukaszuk, kierownik Klinik Leczenia Niepłodności INVICTA, Członek Zarządu Polskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu, który uważa, że zarodki w warunkach laboratoryjnych są bezpieczne, ponieważ nie są narażone na związki toksyczne, skutki nieprawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego przyszłej matki, posiadane przez nią przeciwciała.

Życie kosztem nienarodzonych?
Prof. Waldemar Kuczyński z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, odnosząc się do argumentu, że życie dzieci poczętych metodą in vitro jest okupione śmiercią innych, podkreśla, że zarówno w warunkach naturalnej selekcji gamet, jak i w warunkach leczenia in vitro, jedynie 3 proc. komórek jajowych doprowadza do żywego urodzenia.

Potwierdza to prof. Łukaszuk, który wyjaśnia, że w przypadku naturalnych starań zarodki, które mają wady lub nie zagnieżdżą się w macicy, są usuwane z organizmu np. podczas miesiączki. W ramach programu in vitro, zatrzymanie rozwoju jest obserwowane w laboratorium.

Na twierdzenie, że zarodki te i tak giną w naturze, dr Wasilewski odpowiada, że istotnie tak się dzieje, jednak śmierć naturalna różni się od śmierci np. w wyniku zabójstwa.

Rozwiązaniem w ocenie specjalisty z kliniki Napromedica nie jest też ograniczenie liczby tworzonych zarodków do jednego, który będzie implantowany do macicy.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH