Kliniki leczenia niepłodności obawiają się o program in vitro Fot. materiały prasowe

Kliniki, które zajmują się sztucznym zapłodnieniem, wstrzymują przyjmowanie nowych pacjentek. Wszystko przez obawy, że na ten cel nie będzie pieniędzy z budżetu. Teraz wszyscy czekają na decyzje nowego rządu.

Pieniądze z budżetu na leczenie niepłodności w 2015 roku zostały już wykorzystane, a dalsze finansowanie programu jest niepewne. Dlatego też kliniki na razie nie przyjmują kolejnych par.

Placówki mają umowy z Ministerstwem Zdrowia do połowy 2016 r. Igor Radziewicz-Winnicki, wiceminister zdrowia wyjaśnił w rozmowie z IAR, że minister zdrowia prof. Marian Zembala przedłuży finansowanie in vitro z budżetu do 2019 roku. Autor projektu stosowny dokument złożył już u ministra.

Jednak ostateczną wersję budżetu będzie przyjmować nowy parlament, a PiS jest przeciwny tej metodzie leczenia bezpłodności. 

Już teraz o wstrzymanie się z decyzjami dotyczącymi programu finansowania in vitro zaapelował do obecnego ministra zdrowia prof. Mariana Zembali wicemarszałek Senatu Stanisław Karczewski, szef sztabu PiS.

Na rozpoczęty w lipcu 2013 roku rządowy program finansowania zapłodnienia pozaustrojowego przeznaczono z budżetu Ministerstwa Zdrowia 260 milionów złotych. Według początkowych założeń, miał obowiązywać do końca czerwca 2017 roku. Na przedłużenie programu do 2019 roku z budżetu państwa zostaną przeznaczone 304 miliony złotych.

Więcej: serwisy.gazetaprawna.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH