Eksperci: jedynie co czwarta Polka z NTM ćwiczyła mięśnie dna miednicy jedynie co czwarta Polka z NTM ćwiczyła mięśnie dna miednicy. Fot. Matt Madd/Flickr.com (CC BY-NC-ND 2.0)

Mięśnie dna miednicy ćwiczyła jedynie co czwarta Polka cierpiąca z powodu nietrzymania moczu. To u nas wciąż temat tabu - powiedziała PAP międzynarodowa trenerka pilates Agata Frysztak.

Ćwiczenia mięśni dna miednicy, nazywane również mięśniami Kegla, zmniejszają ryzyko rozwinięcia się problemu nietrzymania moczu, który występuje u 70 proc. kobiet po 60. roku życia, ale zdarza się również u kobiet młodych, w wieku zaledwie 25 lat.

- Nie chodzi tylko o nietrzymanie moczu. Osłabienie mięśni dna miednicy sprzyja również bólom pleców - podkreśla Agata Frysztak. Do gorszego funkcjonowania tych mięśni przyczyniają się stresy, ciężka praca fizyczna oraz porody.

- Gdy będziemy ćwiczyć mięśnie dna miednicy - co powinniśmy robić od najmłodszych lat, wzmocnimy kręgosłup i mięśnie brzucha oraz poprawimy ogólną kondycję ciała - dodaje.

Ginekolog i położnik z Warszawy dr Grzegorz Południewski podkreśla, że dzięki tym ćwiczeniom można również zwiększyć satysfakcję z seksu.

Frysztak wyjaśnia, że mięśnie dna miednicy są zawieszone między kością łonową a ogonową. Otaczają one ujście pęcherza moczowego, pochwy i odbytnicy, ale od dołu podtrzymują również narządy jamy brzusznej.

- Kłopot z tymi mięśniami polega na tym, że dla wielu osób są trudne do zlokalizowania. Często zatem się zdarza, że ćwiczenia wykonywane są w niewłaściwy sposób. Ważne jest również prawidłowe ich napinanie i rozluźnianie - zwraca uwagę Frysztak.

Ćwiczenia mięśni dna miednicy w latach 40. XX w. wymyślił amerykańskich ginekolog Arnold Henry Kegel dla kobiet cierpiących na nietrzymanie moczu. Wzmacniają one zwieracz, co pomaga lepiej kontrolować wydalanie moczu. Później się okazało, że zwieracz współdziała również podczas przeżywania orgazmu, a ćwiczenia Kegla poprawiają doznania seksualne.

Zdaniem Frysztak podczas napinania mięśni dna miednicy nie powinny być wykonywane żadne ruchy innych części ciała, np. pośladków czy wewnętrznych mięśni ud.

- Ważne jest również, żeby w trakcie wykonywania ćwiczeń Kegla oddychać naturalnie i nie wstrzymywać powietrza przy napinaniu mięśni. Jeśli pojawi się uczucie, że są one słabo zaciskane, lepiej przerwać trening, i wrócić do niego za jakiś czas. Należy również zmniejszyć intensywność ćwiczeń, gdy odczuwamy zbyt duże napięcie w dole brzucha - tłumaczy Frysztak.

Dr Południewski podkreśla, że nawet po zabiegach leczenia nietrzymania moczu należy wykonywać ćwiczenie mięśni dna miednicy. - Zabiegi te pomagają jedynie na pewien czas, a ich skuteczność wydłużają ćwiczenia Kegla" - dodaje. 

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH