Ciąża u pacjentek z nowotworem? To jednak możliwe Obecnie w Polsce refundowana jest eksperymentalna metoda pobrania, mrożenia i autoprzeszczepu tkanki jajników u kobiet z nowotworem narządów rodnych. Fot. Shutterstock

W przypadku choroby nowotworowej narządów rodnych możliwe jest takie dobranie terapii, by zachować płodność na czas pozwalający począć i urodzić dziecko. W Polsce od 2016 roku funkcjonuje Program Ochrony Zdrowia Prokreacyjnego, w którym również mieści się zachowanie płodności u osób dotkniętych chorobą nowotworową.

Jak szacuje profesor Robert Jach, kierownik Kliniki Endokrynologii Ginekologicznej Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, w Polsce rocznie około 1000 kobiet które jeszcze nie miały dzieci dotyka choroba nowotworowa. Najczęściej jest to rak piersi, rak jajnika, rak szyjki macicy.

- Dobrze byłoby, żeby chociaż u połowy tych pań możliwe było skorzystanie z metody zachowania płodności - uważa prof. Jach.

Podkreśla, że im wcześniej rozpoznany jest nowotwór, im bardziej kompleksowo diagnozowany w ośrodkach wielospecjalistycznych, takich jak centra onkologii czy szpitale uniwersyteckie, tym większa szansa na skorzystanie z tej metody.

- Decyduje czas zdiagnozowania nowotworu i typ nowotworu. Ponieważ sam nowotwór jak i wdrożona terapia może uszkadzać funkcje rozrodcze, z taką pacjentką jak najszybciej, jeszcze przed rozpoczęciem leczenia onkologicznego, powinien porozmawiać onkolog, radioterapeuta, czy chemioterapeuta i wspólnie ze specjalistą medycyny rozrodu, oszacować najlepszą opcję zachowania u niej płodności i zaproponować taką możliwość - tłumaczy prof. Jach.

Dodaje: - Może to być zabieg oszczędzający narząd rodny, pobranie komórek jajowych i stymulowanie in vitro, czy pobranie tkanki jajników.

Obecnie w Polsce refundowana jest eksperymentalna metoda pobrania, mrożenia i autoprzeszczepu tkanki jajników. Jak podkreśla profesor Jach, możliwość skorzystania z tego programu daje pacjentkom nie tylko szansę na posiadanie potomstwa po zakończeniu leczenia onkologicznego, ale przyspiesza samo leczenie. 

- To jeszcze szybsza ścieżka niż karta DiLO, bo wstępna rozmowa i kwalifikacja pacjentki do programu musi odbyć się w ciągu kilku godzin, a najdalej kilku dni od postawienia rozpoznania - zaznacza prof. Robert Jach.

Do tej pory procedurę zachowania płodności u osób dotkniętych chorobą nowotworową realizowały wszystkie województwa poza świętokrzyskim, podkarpackim i warmińsko-mazurskim, ponieważ te trzy regiony nie dysponowały szpitalami klinicznymi, a jedynie oddziałami klinicznymi.

Po ponownym przeanalizowaniu kryteriów do procedury dopuszczono również szpitale posiadające oddziały kliniczne. - W drugiej połowie roku pacjentki z województwa świętokrzyskiego będą mogły już korzystać z tego programu w oparciu o diagnostykę w Klinice Ginekologii Świętokrzyskiego Centrum Onkologii oraz w Klinice Ginekologii i Położnictwa Szpitala Wojewódzkiego w Kielcach - informuje profesor Wojciech Rokita, konsultant wojewódzki w dziedzinie ginekologii i położnictwa.

O procedurach zachowania płodności u osób dotkniętych chorobą nowotworową onkolodzy rozmawiali w piątek (20 stycznia) podczas I Świętokrzyskich Dni Ginekologii Onkologicznej. Organizatorami Dni był Świętokrzyski Oddział Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego, Radomski Oddział Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego, Wydział Lekarski i Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach oraz Świętokrzyskie Centrum Onkologii.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH