Skąd ta inwazja cukrzycy? Przyczyn jest kilka

Czynniki genetyczne, niektóre infekcje wirusowe, a także brak ruchu, nadwaga i niezdrowa dieta - to główni sprawcy epidemii cukrzycy w XXI wieku - przestrzega prof. Władysław Grzeszczak, kierownik Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych, Nefrologii i Diabetologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.

Niepokojące dane epidemiologiczne dotyczące Polski mogą wynikać także z przestarzałego leczenia cukrzycy w naszym kraju. Obecnie choruje na cukrzycę już ok. 366 mln osób na świecie; w - Polsce, według różnych szacunków - od 2,5 do nawet 3,1 mln.

Winne geny

Zdaniem prof. Władysława Grzeszczaka trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi, jaki czynniki sprawiły, że liczba osób chorych na cukrzycę rośnie w tempie lawinowym. Jednak co do faktu, że niepokojąco rośnie - nie ma już żadnych wątpliwości. - Jeszce w roku 1995 liczba chorych na cukrzycę na świecie sięgała 135 mln osób. W tej chwili to już jest z górą 366 mln, a obawiamy się, że do 2030 roku liczba ta dojdzie do 550 milionów - podkreśla prof. Grzeszczak.

I dodaje: - Wiadomo na pewno, że jeżeli chodzi o wzrost liczby zachorowań na cukrzycę typu 1, to wśród potencjalnych czynników wywołujących to schorzenie na pierwszym miejscu należy wymienić czynniki genetyczne.

- Tu ogromne znaczenie odgrywa umożliwienie rodzicom, którzy cierpią z powodu tej choroby, urodzenie zdrowego dziecka. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu, kobiety z cukrzycą typu 1 rzadko decydowały się na zajście w ciążę. Obecnie osoby chore na cukrzycę znacząco częściej decydują się na własne potomstwo. I to dotyczy zarówno kobiet, jak i mężczyzn cierpiących na to schorzenie - tłumaczy prof. Grzeszczak.

Niestety, efektem ubocznym postępu medycyny jest wzrost liczby dzieci obciążonych dziedzicznie. - Kiedyś matki chore na cukrzycę typu 1 nie rodziły, bo bały się, że urodzą chore dzieci. W tej chwili, dzięki pompom insulinowym, które potrafią niemal idealnie wyrównać metabolizm takich kobiet, ciąże u nich można przeprowadzić bezkolizyjnie, doprowadzając do urodzenia zdrowego dziecka - przyznaje profesor.

Jednak zawsze pozostaje zagrożenie rozwoju cukrzycy u małego dziecka; ryzyko to jest wielokrotnie wyższe, niż u dzieci matek nieobciążonych genetycznie. Jeżeli ryzyko rozwoju cukrzycy typu 1 u osób, które nie mają nikogo w rodzinie chorego na ten rodzaj cukrzycy jest poniżej 1%, to u potomstwa kobiet chorych może sięgać nawet 50-60%. W efekcie, co druga taka kobieta może mieć dziecko, u którego w przyszłości rozwinie się cukrzyca.

Dodatkowo ryzyko zachorowania na cukrzycę typu 1 zależy od czynników środowiskowych, w tym przypadku - częstych infekcji, szczególnie o podłożu wirusowym.

Jesteśmy coraz grubsi

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH