Naukowcy szukają sposobu na trwałe wyleczenie cukrzycy

W związku z coraz większą liczbą nowych leków stosowanych w terapii cukrzycy, schematy leczenia są coraz bardziej skomplikowane. Choć ich skuteczność rośnie, na końcu każdego z nich i tak pojawia się jednak insulinoterapia. Dlatego naukowcy szukają sposobu na trwałe wyleczenie cukrzycy.

- To myślenie dotyczy głównie cukrzycy typu 1, ponieważ cukrzyca typu 2 zostałaby zlikwidowana, gdybyśmy umieli leczyć otyłość i nadwagę - mówił prof. Edward Franek z Centralnego Szpitala Klinicznego MSW w Warszawie, Instytutu Medycyny Doświadczalnej i Klinicznej PAN podczas konferencji "Diabetologia 2014".

Nadzieja w komórkach macierzystych
Jak tłumaczy profesor, wielu naukowców pracuje nad terapią komórkami macierzystymi. Polskie zespoły badawcze mają tu pewne sukcesy.

- Pierwsza możliwość leczenia cukrzycy typu 1 komórkami macierzystymi to przeszczepienie komórek macierzystych krwi obwodowej po immunoablacji szpiku. Nie jest to zastąpienie trzustki, czy generacja trzustki z komórek macierzystych lub generacja wysepek trzustkowych, czy komórek wydzielających insulinę. Jest to zresetowanie układu immunologicznego, czyli zatrzymanie postępu choroby - wyjaśnia prof. Franek.

Druga możliwość leczenia to, jak tłumaczy, generacja komórek produkujących insulinę. - Na komórki macierzyste oddziałuje się tak, żeby zmienić je w pseudo komórki beta, czyli komórki produkujące insulinę. Założenie jest następujące: jeśli poda się je do ustroju, najlepiej do trzustki, komórki znajdą tam sobie miejsce i będą produkować insulinę. Odmianą tej metody jest uzupełnienie transplantacji wysp trzustkowych o komórki macierzyste. Można też wspomniane komórki podać do narządów uszkodzonych przez cukrzycę.

Istnieją badania, które mówią, że np. przy nefropatii podanie komórek do nerki korzystnie wpływa na ten narząd. Jeśli komórki macierzyste poda się choremu w miejscu owrzodzenia, to nastąpi gojenie rany.

Jeszcze inna metoda to generacja całej trzustki z komórek macierzystych i następnie przeszczepienie tej trzustki choremu. Jest to jednak bardzo skomplikowana i kłopotliwa terapia.

Prof. Franek dodaje, że przeszczepienie komórek macierzystych to procedura podobna do przeszczepienia szpiku.

- Specjalnym aparatem izoluje się komórki macierzyste z krwi obwodowej. Jest to skomplikowana i nie do końca bezpieczna procedura. Najpierw podawany jest choremu lek, który uszkadza szpik kostny. To uszkodzenie szpiku powoduje mobilizację komórek macierzystych i przechodzenie ich ze szpiku do krwi obwodowej. Następnie można je separować. Jeśli zbierze się już odpowiednia ilość komórek macierzystych, wówczas szpik pacjenta uszkadzany jest jeszcze bardziej, aby "zabić" układ immunologiczny. Po tym, jak szpik zostaje w dużej mierze zniszczony, podawane są komórki macierzyste, które odbudowują go, ale nie ma on tej stygmatyzacji autoagresji.  Nowe limfocyty T lub P, które powstają, nie są skierowane przeciwko trzustce. W trzustce duża ilość komórek produkujących insulinę jest już zniszczona, ale ten proces się zatrzymuje.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH