Marzena Sygut/Rynek Zdrowia | 14-11-2018 18:32

Eksperci: cukrzyca z czasem wymaga intensyfikacji działań medycznych

Leczenie cukrzycy typu 2 zawsze powinno zaczynać się od odpowiednio dobranej diety i aktywności fizycznej - zwracają uwagę eksperci, w Światowym Dniu Cukrzycy, który przypada 14 listopada. W Polsce na cukrzycę choruje ok. 3,5 miliona osób.

Na równi z leczeniem farmakologicznym u pacjenta z cukrzycą istotna jest zmiana sposobu odżywiania i wdrożenie aktywności fizycznej. Fot. archiwum (zdj. ilustracyjne)

Szacuje się, że jeśli tempo wzrostu zachorowań na cukrzycę się utrzyma, to do 2020 r. w kraju liczba osób z cukrzycą przekroczy 4 miliony. Ok. 90 proc. zachorowań dotyczy cukrzycy typu 2.

Cukrzyca, to - ze względu na skalę problemu - jedno z najpoważniejszych wyzwań dla medycyny, ale i samych pacjentów, bo rzetelne stosowanie się do zaleceń lekarskich może znacząco opóźnić rozwój choroby.

Jak wyjaśnia prof. Janusz Gumprecht z Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych, Diabetologii i Nefrologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach cukrzyca, to nie tylko problem podwyższonego poziomu cukru we krwi.

- Największym kłopotem zarówno dla pacjenta, jak i lekarza są konsekwencje tej choroby. Trzeba pamiętać, że cukrzyca niszczy nerwy, prowadząc do zaburzeń czucia. Doprowadza do kalectwa, bo z powodu stopy cukrzycowej tysiące ludzi co roku poddawanych jest amputacji. Może zniszczyć nerki i wzrok aż do całkowitej jego utraty. Sprzyja miażdżycy - zaznacza prof. Gumprecht.

I dodaje: - Najważniejsze obciążenia pacjenta, to powikłania sercowo - naczyniowe, prowadzące do zawału serca i udaru mózgu. Z powodu tych schorzeń pacjenci z cukrzycą są hospitalizowani najczęściej i zwykle też z ich powodu umierają. Ryzyko, że pacjent umrze z powodu schorzeń sercowo-naczyniowych jest aż o 60-80 proc. wyższe u tych diabetyków, u których wystąpiły wspomniane powikłania, niż u tych, którzy nie prezentują tego rodzaju zagrożenia.

Ekspert przypomina również, że cukrzyca jest schorzeniem postępującym, i z tego powodu w miarę upływu czasu wymaga intensyfikacji działań medycznych, które muszą się opierać właśnie na ocenie ryzyka sercowo-naczyniowego.

Prof. Magdalena-Olszanecka z Polskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością podkreśla, że leczenie cukrzycy typu 2 zawsze powinno zaczynać się od odpowiednio dobranej diety i aktywności fizycznej. Zaznacza, że najlepiej tym problemem zajęliby się obesitolodzy. Niestety, pomimo że coraz więcej krajów wprowadza tę specjalizację lekarską, w Polsce nadal ona nie istnieje.

Dodaje również, że dopiero wtedy, kiedy zalecenia dotyczące zmiany stylu życia, nie przynoszą oczekiwanych rezultatów, należy włączyć leki zwalczające cukrzycę. Nadal jednak trzeba pracować z pacjentem nad zmianą sposobu odżywiania i wdrożeniem aktywności fizycznej.

Z kolei prof. Gumprecht podkreśla, że w polskich zaleceniach diabetologicznych rekomenduje się, by od razu stosować leki i dzięki temu obniżyć ryzyko powikłań, które mogłyby wystąpić z powodu zbyt wysokiego poziomu cukru. Leczenie farmakologiczne u chorych z cukrzycą typu 2 rozpoczyna się od metforminy, leku który zmniejsza oporność na insulinę i hamuje wchłanianie glukozy w jelitach.

- Kiedy przychodzi moment, że konieczne jest intensyfikowanie leczenia, wówczas powinniśmy zaproponować pacjentowi leczenie zmniejszające ryzyko chorób sercowo-naczyniowych. Takie możliwości daje stosowanie inhibitorów SGLT2. Leki te hamują w nerkach wchłanianie zwrotne glukozy z moczu, powodując glukozurię (cukromocz), czyli wydalanie glukozy wraz z moczem, co przekłada się na zmniejszenie stężenia glukozy w surowicy krwi - zaznacza prof. Gumprecht.

Są też leki zmniejszające wchłanianie glukozy w jelitach. Jeżeli chory nie schudnie, po 8-10 latach leki przestają działać. Wtedy pacjent z cukrzycą typu 2 musi zacząć brać insulinę.