SERWIS CHOROBY ZAKAŹNE

Trójmiasto: to nie ebola, raczej malaria

Pacjent z Uniwersyteckiego Centrum Medycyny Morskiej i Tropikalnej w Gdyni prawdopodobnie jest chory na malarię, a nie jak wstępnie podejrzewano na ebolę.

Pacjentem jest Nigeryjczyk mieszkający w Polsce, który 10 dni temu wrócił po kilku tygodniach z rodzinnego kraju.

Dariusz Cichy z pomorskiego sanepidu powiedział w rozmowie z RMF FM, że w jego ocenie nie można stwierdzić u mężczyzny gorączki krwotocznej. Jednak ze względu na sytuację na świecie i region, w którym chory przebywał, lekarze chcą przeprowadzić dokładne badania.

- Mężczyzna, u którego podejrzewano zakażenie wirusem ebola, prawdopodobnie ma malarię - poinformowała PAP zastępca dyrektora pomorskiego Sanepidu Anna Obuchowska. Chory zgłosił się w piątek (5 września) do Uniwersyteckiego Centrum Medycyny Morskiej i Tropikalnej w Gdyni.

"Pacjent pod pełną kontrolą. Procedury wdrożone. Ma rozpoznaną inna chorobę" - taką informację na zamieścił wieczorem w piątek (5 września) na twitterze minister zdrowia Bartosz Arłukowicz.

Mężczyzna został przewieziony do Szpitala Zakaźnego w Gdańsku. Według Obuchowskiej "na 99 proc." jest chory na malarię.

- Czekamy na ostateczną diagnozę, czy mamy do czynienia z malarią. Pobrano też od chorego próbki krwi, które pojadą w sobotę do badania w Państwowym Zakładzie Higieny w Warszawie, aby na pewno wykluczyć ebolę - dodała Obuchowska.

Zapowiedziała na sobotę rano konferencję prasową w siedzibie Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gdańsku.

Obuchowska poinformowała, że w Uniwersyteckim Centrum Medycyny Morskiej i Tropikalnej w Gdyni odwołany został wprowadzony czasowo zakaz przyjmowania pacjentów. Odwołano także zakaz odwiedzin chorych.

Jak już pisaliśmy, o podejrzeniu zarażenia wirusem ebola informował wcześniej w piątek (5 września) dyrektor Wydziału Zdrowia Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku Jerzy Karpiński.

- Pacjent ma objawy i wywiad wskazuje na to, że przebywał w rejonie zagrożenia. Trzeba zachować dużą ostrożność. Trudno jednak wyrokować, póki nie będzie ostatecznego wyniku badania chorego - zastrzegał dyr. Karpiński.

 

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH