Gazeta Pomorska/Rynek Zdrowia | 22-03-2019 14:45

Toruń nie ma oddziału zakaźnego dla dzieci

W lipcu 2018 roku Wojewódzki Szpital Zespolony w Toruniu ograniczył działalność w zakresie leczenia dzieci z chorobami zakaźnymi. W efekcie mali pacjenci potrzebujący leczenia szpitalnego muszą jeździć do Bydgoszczy.

Fot. PTWP (zdjęcie ilustracyjne)

Posłanka Anna Sobecka (PiS) w interpelacji poselskiej zapytała o przyczyny likwidacji i dalsze losy małych toruńskich pacjentów - podaje Gazeta Pomorska.

W odpowiedzi, która kilka dni temu została wysłana przez Ministerstwo Zdrowia, resort wyjaśnił, że przyczyną likwidacji oddziału był brak lekarzy ze specjalizacją chorób zakaźnych i pediatrii. Ostatni lekarz posiadający te dwie specjalizacje i pracujący w toruńskiej lecznicy, odszedł na emeryturę w lipcu ubiegłego roku.

Obecnie w szpitalu w Toruniu specjalizuje się dwóch lekarzy z zakresu chorób zakaźnych, jednak żaden z nich nie chce w przyszłości pracować na pediatrycznym oddziale zakaźnym.

Dzieci z Torunia w przypadku ciężkich chorób zakaźnych leczone są na Oddziale Pediatrii, Chorób Infekcyjnych i Hepatologii Wojewódzkiego Szpitala Obserwacyjno-Zakaźnego w Bydgoszczy.

Jak podaje resort, toruński szpital nie wyklucza możliwości reaktywacji oddziału, gdy uda mu się zatrudnić wymaganą dla takiego oddziału kadrę lekarską i pielęgniarską.

Więcej: pomorska.pl