SERWIS CHOROBY ZAKAŹNE

Skoro legionella jest nawet w szpitalach, to gdzie jeszcze?

Ani wodociąg, ani sanepid, ani ciepłownicy, ani spółdzielnie mieszkaniowe nie mają obowiązku badania wody pod kątem tego czy nie ma w niej legionelli, bakterii która została stwierdzona w już w siedmiu podlaskich szpitalach.

Legionellę, bakterię, która wywołuje choroby dróg oddechowych, wykryli w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym inspektorzy sanepidu jeszcze w czerwcu. Ten szpital najdłużej z nią walczył. Jeszcze w ubiegłym miesiącu na niektórych oddziałach obowiązywał zakaz korzystania z ciepłej wody - przypomina Gazeta Wyborcza.

Później legionellę wykryto w dziecięcym szpitalu klinicznym. Obie placówki już zwalczyły bakterię. Ostatnio pojawiła się ona w szpitalu onkologicznym, wojewódzkim. W tym roku sanepid skontrolował 11 podlaskich szpitali, w siedmiu stwierdzono przekroczone normy występowania legionelli w wodzie. Na kontrole czekają kolejne placówki.

Jak wynika z informacji przekazanych przez Wodociągi Białostockie, woda, która płynie w szpitalnych rurach, jest tą samą, jaka jest dostarczana do mieszkań. To, czy ta bakteria wystąpi, w dużej mierze zależy od tego, w jakim stanie są rury wodociągowe i czy właściciel lub zarządca odpowiednio o nie dba. 

Wodociągi legionelli nie badają, bo Ministerstwo Zdrowia nie nakłada na nie takiego obowiązku. Takich obowiązków, ani możliwości nie ma też Miejskie Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej.

Więcej: bialystok.gazeta.pl 

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH