KL, Gazeta Wrocławska/Rynek Zdrowia | 13-11-2019 10:25

Choroby weneryczne: statystyki szybują w górę, wzrasta też wiek pacjentów

Dane zebrane z 23 europejskich krajów dotyczące lat 2007-2017 wskazują, że w 2017 roku kiłę zdiagnozowano u ponad 33 tys. osób. Po raz pierwszy od blisko dekady zachorowalność na tę chorobę przewyższyła liczbę zakażeń HIV.

Dr Grażyna Cholewińska. Fot. PTWP

Odsetek zachorowań na kiłę w Europie systematycznie rośnie od 2010 roku. Choroba dotyka głównie mężczyzn mających kontakty seksualne z innymi mężczyznami (MSM) mieszkających w miastach - podaje Gazeta Wrocławska.

Problem ten jest też coraz bardziej widoczny w Polsce. Jak mówiła nam wcześniej dr Grażyna Cholewińska, ordynator oddziału HIV w Wojewódzkim Szpitalu Zakaźnym w Warszawie, w kraju mamy duży problem z chorobami przenoszonymi drogą płciową. 

- Z danych, którymi dysponujemy wynika, że takiej liczby chorych nie było w kraju od 50 lat. Kiłę dziś widzimy na policzkach czy w okolicach jamy ustnej. Ta zmiana typowych obszarów jakimi dotąd były narządy płciowe, to efekt nowych zachowań seksualnych z jakimi mamy obecnie do czynienia - wyjaśniała ekspertka.

Podkreślała, że dużym problemem jest to, że chorzy diagnozowani są w późnym stadium choroby, co oznacza, że przez długi czas stanowili potencjalne źródło zakażenia dla kolejnych osób.

Specjalistka wskazywała, że dynamicznie zwiększa się liczba bardzo młodych osób, które cierpią z powodu chorób przenoszonych drogą płciową. Co gorsze, wciąż zdarzają się przypadki takich zakażeń u niemowląt, co jest efektem braku odpowiedniej diagnostyki w kierunku chorób wenerycznych i HIV/AIDS wśród ciężarnych. Chociaż tego wymagają obowiązujące przepisy.

- Mamy też duży problem z diagnozowaniem takich chorób u osób w wieku senioralnym. Chyba lekarzom wydaje się, że w tym wieku mało prawdopodobne jest, by pacjent cierpiał z powodu chorób przenoszonych tą drogą. To błąd. W mojej placówce mamy pacjenta z AIDS, który obecnie ma 83 lata - podkreślała dr Cholewińska.

Eksperci zwracają uwagę, że obecnie seniorzy dłużej zachowują sprawność seksualną i fakt, że 60-,70 -latek wciąż zachowuje aktywność seksualną nie powinien nikogo dziwić. 

Czytaj też: Szybkie diagnozowanie HIV chroni pacjentów i system przed dodatkowymi kosztami