Kurier Poranny, PAP/Rynek Zdrowia | 14-10-2019 13:25

Białystok: w USK nawet 40 pacjentów miesięcznie z bakterią New Delhi

W każdym miesiącu przyjmowanych jest od 20 do 40 nowych pacjentów, u których stwierdza się obecność wielolekoopornych bakterii New Delhi - przyznaje Katarzyna Malinowska-Olczyk, rzeczniczka Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku.

Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Białymstoku. Fot. USK w Białymstoku

Od początku 2019 r. do połowy października w USK przebywało już ponad 290 chorych z zakażeniem lub kolonizacją Klebsiella pneumoniae New Delhi. Od początku roku 2019 do 17 września w wojewódzkim sanepidzie jest zarejestrowanych 470 pacjentów.

Malinowska-Olczyk tłumaczy, że w większości zakażenie stwierdza się u osób uprzednio hospitalizowanych w innych placówkach ochrony zdrowia, podopiecznych domów pomocy społecznej, hospicjów.

"Zakażenie ma charakter przewlekły, a nosicielstwo patogenu może utrzymywać się przez wiele miesięcy, nawet lat. Liczba zakażeń w ostatnich latach zwiększa się, a zwłaszcza w placówkach wysokospecjalistycznych, które z racji referencyjności przyjmują najcięższych i najbardziej skomplikowanych chorych" - czytamy w Kurierze Porannym.

Przypomnijmy, że pierwszy przypadek New Delhi w Polsce zanotowano w Warszawie w 2011 roku. W roku 2014 sanepid odnotował 103 przypadki zakażenia New Delhi w Polsce, dwa lata później niecałe 500. W 2018 r. liczba ta dochodziła już do 3 tys.

Epidemiolodzy i lekarze przyznają, że pacjenci, którzy są zakażeni bakterią New Delhi stanowią problem dla placówek zdrowia, bo należy ich m.in. izolować na osobnych salach. - Nie jest tajemnicą, że w polskich szpitalach takich pojedynczych sal brakuje - mówiła na początku października ub.r. na konferencji epidemiologów w Starych Jabłonkach konsultant krajowy w dziedzinie mikrobiologii lekarskiej prof. Katarzyna Dierżanowska-Fangrat.

- W teorii jesteśmy dobrzy, w praktyce trudno nam realizować założenia - zaznaczała cytowana później przez PAP Dierżanowska-Fangrat, odnosząc się do potrzeby izolacji osób z bakterią New Delhi.

Obecni na konferencji specjaliści podczas dyskusji podkreślali, że w polskich szpitalach brakuje mikrobiologów, nie wszystkie placówki mają nowoczesne sterylizatornie. Podano, że w jednym ze szpitali sterylizator pochodzi "jeszcze z czasów NRD". Dodawano także, że nie ma obowiązku prawnego zatrudniania w sterylizatorniach fachowców - proszono ministra Pinkasa, by uregulować te kwestie prawnie.

New Delhi to potoczna nazwa Klebsiella pneumoniae - pałeczki zapalenia płuc, należącej do grupy bakterii jelitowych. Odpowiada za groźne dla życia zapalenie płuc, zapalenie układu moczowego, pokarmowego, opon mózgowo-rdzeniowych i wielu innych chorób. Zapalenia nią wywołane mogą prowadzić do sepsy. Jest oporna na działanie większości antybiotyków.