CHOROBY PŁUC

PARTNER SERWISU
Nowy, refundowany lek na samoistne włóknienie płuc będzie dostępny już w czerwcu Nowy, refundowany lek na samoistne włóknienie płuc będzie dostępny już w czerwcu. Fot.Fotolia

Wyjątkowo ciężkie schorzenie, jakim jest samoistne włóknienie płuc, od czerwca u pierwszych pacjentów będzie można leczyć w naszym kraju nowym lekiem refundowanym z budżetu - poinformowali we wtorek (6 czerwca) eksperci na śniadaniu prasowym w Warszawie.

Dr Katarzyna Lewandowska z Kliniki Chorób Płuc Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie powiedziała, że w leczeniu idiopatycznego włóknienia płuc (IPF) na świecie zarejestrowane są dwa leki antyfibrotyczne - pirfenidon i nintedanib.

Od stycznia 2017 r. na listę refundację wprowadzono w naszym kraju ten pierwszy preparat, który będzie można stosować w ramach programu lekowego dotyczącego tego schorzenia.

- W wielu województwach trwa wciąż kontraktowanie ośrodków, w których będzie stosowany pirfenidon. Są jednak takie placówki, np. w Małopolsce, w których lek ten u pierwszych pacjentów będzie stosowany już w czerwcu 2017 r. W innych regionach spodziewane jest jego wykorzystywanie w kolejnych miesiącach. W woj. mazowieckim prawdopodobnie będzie dostępny od 1 sierpnia tego roku - poinformowała dr Lewandowska.

Prezes Towarzystwa Wspierania Chorych na Idiopatyczne Włóknienie Płuc-IPF Lech Karpowicz powiedział, że starania o refundację leku trwały kilka lat. Pirfenidon został zarejestrowany w 2011 r., a kolejny lek stosowany w tej chorobie nintedanib - w 2015 r.

Idiopatyczne włóknienie płuc jest chorobą rzadką. Dr Lewandowska przyznała, że nie ma dokładnych danych, ale podejrzewa się, że w Polsce co roku choroba ta pojawia się u 2-4 tys. osób, przy czym jedynie u połowy z nich jest ona wykrywana.

- Wynika to z tego, że IPF w początkowym przebiegu często jest mylone z innymi chorobami płuc lub niewydolnością serca, ponieważ objawia się dusznością, zmęczeniem i kaszlem - dodała.

Chorobę lekceważy wielu chorych. Sądzą oni, że takie dolegliwości związane są ze starzeniem się lub paleniem papierosów (70 proc. chorych to palacze tytoniu). Lech Karpowicz przyznał, że pierwsze objawy IPF pojawiły się u niego w 2013 r., ale je zlekceważył. Zachorował wtedy na zapalenie płuc, które ustąpiło. Dopiero po kolejnej takiej infekcji lekarz rodzinny zmusił go do przeprowadzenia badań, w tym tomografu komputerowego.

- Tomograf jest podstawą rozpoznania idiopatycznego włóknienia płuc, bo na ogół nie wystarczy wykonać RTG klatki piersiowej, szczególnie w początkowym stadium rozwoju choroby, kiedy na zdjęciu rentgenowskim zmiany nie są jeszcze widoczne albo są tak małe, że łatwo je pominąć - wyjaśniała dr Lewandowska. W specjalistycznych ośrodkach wykonywane jest badanie pojemności dyfuzyjnej płuc oceniające stopień przechodzenia tlenu z powietrza do krwi.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH