CHOROBY PŁUC

PARTNER SERWISU
IPF: Jest szansa na dostęp do skutecznych terapii Pacjenci z IPF wciąż są pozbawieni dostępu do terapii, która dałaby im szansę na zatrzymanie postępu choroby Fot. Archiwum

Pojawiła się kolejna szansa na wprowadzenie do programu lekowego dla pacjentów chorych na idiopatyczne włóknienie płuc (IPF) preparatu Ofev (nintedanib). Producent Boehringer Ingelheim International GmbH właśnie odwołał się od odmownej decyzji Ministerstwa Zdrowia w tej sprawie.

Przypomnijmy, chorzy cierpiący na IPF wciąż są pozbawieni dostępu do terapii, która dałaby im szansę na zatrzymanie postępu choroby. Dwa leki Esbriet (pirfenidon) firmy Roche oraz Ofev (nintedanib) firmy Boehringer Ingelheim International GmbH - to jedyne specyfiki, które zostały zarejestrowane w UE ze wskazaniem do leczenia IPF. Preparaty te są refundowane w 23 krajach Unii Europejskiej, m.in. w Niemczech, Francji, Czechach, Włoszech, Wielkiej Brytanii, Grecji czy na Węgrzech.

Polscy pacjenci wciąż bez leków
Pomimo faktu, że zarówno nintedanib, jak i pirfenidon zostały zarejestrowane przez FDA w 2014 roku do leczenia samoistnego włóknienia płuc, a w UE pirfenidon dostępny jest już od 2011 r., dla polskich pacjentów leki te wciąż są niedostępne.

Tymczasem, jak podkreślają eksperci, chorzy cierpiący na IPF, to w większości osoby starsze, zwykle po 60. roku życia. Przeważająca część z nich żyje tylko z emerytur. Nie stać ich na zapłacenie z własnej kieszeni co miesiąc kwoty 6-8 tys. zł, tyle bowiem kosztuje miesięczna terapia wspomnianymi lekami.

Jak wyjaśniała w rozmowie z Rynkiem Zdrowia dr Katarzyna Lewandowska z I Kliniki Chorób Płuc  Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie, zgodnie z zaleceniami międzynarodowych gremiów naukowych, z Europejskim Towarzystwem Oddechowym i Amerykańskim Towarzystwem Chorób Klatki Piersiowej na czele, u zdecydowanej większości chorych powinien być stosowany właśnie jeden z tych dwóch leków.

Wysoka skuteczność preparatów
Dr Lewandowska zaznacza też, że w stosunku do obydwu wspomnianych leków udowodniono skuteczność w spowalnianiu postępu włóknienia, co oznacza, że u chorych, którzy je przyjmują czynność płuc pogarsza się zdecydowanie wolniej, niż u tych, którzy nie są leczeni.

Podkreśla też, że rekomendacje międzynarodowych gremiów są oparte na dużych, randomizowanych, podwójnie zaślepionych badaniach klinicznych.

- Łączna analiza kilku badań nad nowymi lekami wykazuje m.in. korzystny wpływ na długość przeżycia chorych, jak również czas do wystąpienia tzw. nagłych zaostrzeń. Badania wykazały, że w grupie chorych, którzy przyjmowali te leki, w ciągu roku umiera o połowę mniej chorych niż w grupie przyjmującej placebo - podkreśla dr Lewandowska.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH