CHOROBY PŁUC

PARTNER SERWISU
Czy polscy chorzy na IPF będą mieć zapewniony dostęp do leczenia? Sukcesem leczenia w przypadku pacjentów z idiopatycznym włóknieniem płuc jest już brak postępu choroby. Fot. Archiwum

Chorzy cierpiący na idiopatyczne włóknienie płuc (IPF) wciąż czekają na zapewnienie im dostępu do terapii, która dałaby im szansę na zatrzymanie postępu choroby. Dwa leki (pirfenidon i nintedanib), które są refundowane w 23 krajach Unii Europejskiej, to jedyne specyfiki, które są zarejestrowane w UE ze wskazaniem do leczenia IPF.

Idiopatyczne włóknienie płuc (IPF) jest chorobą rzadką tzw. "sierocą", która dotyka przede wszystkim osoby starsze, po 55. roku życia. To choroba postępująca o bardzo złych rokowaniach.

Poza marginesem systemu
Największym dramatem jednak jest fakt, że pacjenci z IPF nie mają zapewnionego dostępu do terapii - są pozostawieni sami sobie, znajdują się poza marginesem systemu ochrony zdrowia.

We wrześniu br. Parlament Europejski wydał oświadczenie w sprawie idiopatycznego włóknienia płuc, w którym wzywa państwa członkowskie do umożliwienia pacjentom z IPF dostępu do leków. Pod oświadczeniem podpisali się także polscy europarlamentarzyści.

Jak zaznacza dr Małgorzata Sobiecka z I Kliniki Chorób Płuc, Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie, polscy pacjenci to nieliczni chorzy na świecie pozbawieni dostępu do skutecznego leczenia. Mają go natomiast chorzy z Niemiec, Francji, Czech, Włoch, Wielkiej Brytanii, Grecji czy Węgier. Leki te są w tych krajach refundowane. W Polsce niestety nie.

Tymczasem IPF to choroba o bardzo poważnym rokowaniu - włóknienie płuc postępuje z każdym rokiem powodując zmniejszenie ich pojemności i prowadzi do inwalidztwa, a w konsekwencji do śmierci. Tylko połowa z chorych przeżywa 3 lata od momentu postawienia diagnozy.

- Dramat potęguje fakt, że w odróżnieniu od pacjentów cierpiących na inne schorzenia, jak np. nowotwory płuc czy POChP, w których terapia również nie prowadzi do całkowitego wyleczenia, a mimo to jest stosowana, pacjenci cierpiący na IPF niestety dostępu do leczenia nie mają - podkreśla dr Sobiecka.

I dodaje, że polskich pacjentów nie stać na to, aby pokryć leczenie z własnej kieszeni.

- Należy pamiętać, że chorzy to ludzie starsi, często żyjący już jedynie z emerytur, tymczasem miesięczny koszt terapii waha się od 6 do 8 tys. zł.

Sukcesem jest już brak postępu choroby
Ekspertka wyjaśnia również, że zarówno pirfenidon, jak i nintedanib to pierwsze dwa leki, które poprawiają rokowanie w tej grupie chorych, ponieważ zwalniają tempo spadku pojemności życiowej płuc, zwalniają pogarszanie się wydolności i wydłużają czas do wystąpienia tzw. nagłych zaostrzeń.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH