Mimo że dotychczasowe próby oddłużenia SPZOZ-ów wciąż budzą wiele kontrowersji, pozwoliły ustalić kilka "niezbitych" faktów. Kluczowy jest taki, że pora uciąć psu ogon, raz a dobrze.

Studiujący teorię zarządzania w służbie zdrowia pewnie chcieliby poznać "jedyną" prawdę, dlaczego samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej pozostają tak wysoko i przez tyle lat zadłużone. Ich łączne zobowiązania w końcu września 2008 roku przekraczały 9,2 mld zł, w tym wymagalne - 2,6 mld zł.

- Czwarty kwartał 2008 roku nie przyniósł istotnych zmian na plus lub minus, jak wynika z naszych wstępnych ocen. Szczegółowe dane będą dostępne po koniec pierwszego kwartału 2009 r. - mówi Piotr Warczyński, dyrektor departamentu organizacji i ochrony zdrowia w Ministerstwie Zdrowia.
Na wnioski z bardziej szczegółowej analizy zadłużenia można patrzeć jak na połowę wody w butelce. Każdy zobaczy co innego.. .

Do ilu razy sztuka

Z pewnością, poziom zobowiązań wymagalnych zmniejszył się w porównaniu z apogeum, które przypadło na czerwiec 2005 roku (6,24 mld zł).
- Państwo dosypało pieniędzy z programu restrukturyzacji SPZOZ-ów i ich krótkoterminowe zobowiązania zamieniły się na długoterminowe - uważa Bogdan Zacharski, ekspert Business Centre Club.
Jednak łączne zobowiązania SPZOZ- ów wykazują fluktuację i w zasadzie utrzymują się na zbliżonym poziomie od pięciu lat. Także pomimo wpompowania do nich 2,2 mld budżetowych złotych, co zakładała ustawa o restrukturyzacji i pomocy publicznej z kwietnia 2005 roku.
Od wielu lat irytujące wręcz jest też to, że 20 najbardziej zadłużonych szpitali odpowiada za 1/3 łącznego zadłużenia SPZOZ-ów, a 50 - za ponad połowę.
Dlaczego więc kolejny program oddłużenia przynosi słabe wyniki? Czy grozi powtórzenie się scenariusza realizacji programu restrukturyzacji zadłużenia, przyjętego w sierpniu 1999 roku przez Radę Ministrów? Z budżetu przyznano wtedy szpitalom 1156 mln zł. Najwyższa Izba Kontroli wytykała w swoich protokołach powtarzające się błędy w realizacji ustawy, w tym brak metodologii weryfikacji otrzymanych wniosków o przyznanie dotacji na restrukturyzację oraz nierzetelne ich rozpatrywanie. To był zapewne jeden z powodów tego, że program nie tylko nie przyczynił się do zahamowania procesu zadłużania się szpitali i do poprawy gospodarowania majątkiem, ale przeciwnie - długi ZOZ-ów zaczęły od 2003 roku szybko rosnąć.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH