Zmiany w programach lekowych dotyczących chorób zapalnych jelit

Podczas sesji "Stan polskiej gastroenterologii na przykładzie nieswoistych chorób zapalnych jelit w ujęciu systemowym i społecznym" w trakcie XII Forum Rynku Zdrowia (Warszawa, 26-27 października 2016 r.) poruszono m.in. kilka ważnych kwestii dotyczących leczenia pacjentów z tymi schorzeniami. O odpowiedzi na pytania ekspertów uczestniczących w tej sesji poprosiliśmy resort zdrowia.

Przypomnijmy, że w sesji wzięli udział: prof. Grażyna Rydzewska - prezes Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii; Jerzy Gryglewicz - eksper t Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego; Małgorzata Gałązka-Sobotka - dyrektor Instytutu Ochrony Zdrowia Uczelni Łazarskiego; prof. Jarosław Reguła - kierownik Kliniki Gastroenterologii, Hepatologii i Onkologii Klinicznej Centrum Onkologii w Warszawie; dr Małgorzata Mossakowska - prezes Polskiego Towarzystwa Wspierania Osób z Nieswoistymi Zapaleniami Jelita "J-elita".

Uczestnicy dyskusji podkreślali między innymi, że w wypadku wrzodziejącego zapalenia jelita grubego (WZJG) Polska dysponuje w tej chwili jedynie programem leczenia ratunkowego, który pozwala w ekstremalnej sytuacji podać chorym tylko trzy dawki terapii ratującej życie. Nie ma możliwości leczenia podtrzymującego dla pacjentów, którzy na terapię odpowiedzą.

Wątpliwości ekspertów

Prelegenci zastanawiali się, jaka jest szansa na zmiany w programie, który - w obecnym kształcie - nie rozwiązuje problemów ludzi chorych, a wręcz może prowadzić do marnotrawienia publicznych pieniędzy. - Zgodnie z obowiązującymi przepisami lek podawany jako ratujący życie należy odstawić natychmiast, gdy tylko zacznie działać. To absurdalna sytuacja - zaznaczali uczestnicy panelu.

Kolejne wątpliwości dotyczyły programu, w ramach którego leczona jest choroba Leśniowskiego-Crohna (ChLC). Jest on, niestety, ograniczony do roku leczenia podtrzymującego, a powinien obejmować chorych znacznie dłużej. - Czy jest szansa, aby to zmienić? - pytali prelegenci.

W ocenie ekspertów, jak na razie w Polsce można mówić o bardzo okrojonym dostępie do leków biopodobnych. Tymczasem na świecie leczy się już chorych dużo bezpieczniejszymi terapiami działającymi w sposób selektywny, hamujący aktywację procesów zapalnych bez wpływu na reakcje odpornościowe w pozostałych częściach organizmu. Dlatego specjaliści chcieli wiedzieć, czy jest jakakolwiek szansa na zapewnienie polskim chorym dostępu do najnowocześniejszych terapii?

Z zaprezentowanego podczas debaty raportu "Gastroenterologia - finansowanie świadczeń opieki zdrowotnej ze szczególnym uwzględnieniem choroby Leśniowskiego- -Crohna oraz wrzodziejącego zapalenia jelita grubego" wynika, że w 2014 r. łączne wydatki ze środków ZUS, budżetu państwa oraz pracodawców związane z tymi schorzeniami (m.in. dotyczące niezdolności do pracy) przekroczyły 56 mln zł. Głównym powodem tak dużych kosztów pośrednich jest brak dostępu do nowoczesnych terapii biologicznych, które mogą uchronić chorych przed powikłaniami. - Czy chorzy mogą liczyć na poszerzenie dostępu do terapii biologicznych? - pytali specjaliści.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH