Według najnowszej koncepcji preferowanej przez Europejskie Towarzystwo Kardiologiczne - czyli teorii concordance (ang. zgodność) - to pacjent, wspólnie z lekarzem, jest odpowiedzialny za podjętą decyzję terapeutyczną.

Multimedia

Wocenie ekspertów, właśnie ta współodpowiedzialność decyduje o tym, czy i jak długo po postawieniu rozpoznania bądź przebytym incydencie kardiologicznym, pacjent będzie stosował się do zaleceń lekarza.

Jak ocenia dr Barbara Wizner z Katedry Chorób Wewnętrznych i Gerontologii Collegium Medicum UJ, z przeprowadzonych na świecie badań oceniających zjawisko compliance i wytrwałości w zakresie farmakoterapii (tzw. persistence) wynika, że odsetek pacjentów regularnie przyjmujących leki maleje w miarę czasu trwania terapii, a po roku od rozpoczęcia leczenia tylko 20% chorych przyjmuje leki zgodnie z zaleceniami lekarza.

- Niektóre badania wskazują, że stopień compliance w okresie pierwszych trzech miesięcy terapii może przekładać się na stosowanie się pacjenta do zaleceń farmakoterapii w dłuższej perspektywie - przyznaje dr Barbara Wizner.

Wzorem Wielkiej Brytanii

Zdaniem prof. Przemysława Kardasa, kierownika I Zakładu Medycyny Rodzinnej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, nigdzie na świecie kwestia ta nie wygląda idealnie: - Najwcześniej o partnerskim podejściu do pacjenta zaczęto mówić w Wielkiej Brytanii.

To tam powstał termin concordance, który można tłumaczyć jako porozumienie pomiędzy lekarzem i pacjentem.

Przedkłada się ono na akceptację zaproponowanego przez lekarza leczenia i jego wykonanie.

- Koncepcja ta zakłada, że leczenie chorego nie polega na podaniu przez lekarza sztywnych zaleceń, ale że już na etapie ustalania terapii pacjent powinien mieć coś do powiedzenia - tłumaczy prof. Kardas.

Dodaje: - Jest niezwykle ważne, aby pacjent sam przed sobą i lekarzem określił, jakie zmiany w swoim życiu jest w stanie zaakceptować, bo to od nich zależy efektywność leczenia.

Chodzi tu o takie dwukierunkowe porozumienie, które prowadzi do zawarcia wiążącego obie strony zobowiązania, z którego potem pacjent próbuje się rozliczyć realizując leczenie. To jest model, który bierze pod uwagę, że pacjent i tak zrobi to, co chce, dlatego lepiej ustalić to z nim już na poziomie planowanego leczenia.

Potwierdzają to badania, których współautorem jest prof. Wojciech Drygas z Instytutu Kardiologii w Aninie, dotyczące poprawy jakości i długości życia po transformacji ustrojowej.

Wykazały one, że to bardziej styl życia i działania profilaktyczne, a nie kardiologia interwencyjna, przyczyniły się do wydłużenia przeżycia pacjentów w chorobie wieńcowej.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH