Zgodne z prawem, ale ryzykowne

Latem 2012 r. w środku nocy młody człowiek z ranami kłutymi trafił do poznańskiego szpitala. Wymagał operacji, ale nie doczekał się jej. Na oddziale chirurgicznym dyżur samodzielnie pełnił lekarz rezydent. Do egzaminu brakowało mu dwóch lat praktyki.

Stan chorego, jak przyznali świadkowie, wywołał u lekarza panikę. Zadzwonił po pomoc m.in. do innego szpitala. Było już jednak za późno. Pacjent zmarł.

Od tego czasu minęły trzy lata i... nic się nie zmieniło. Nadal w wielu szpitalach samodzielne dyżury pełnią lekarze w trakcie specjalizacji. Czy to bezpieczne dla pacjenta?

Specjaliści mówią nie

Orzekający w sprawie sprzed trzech lat biegli sądowi z ówczesnego Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie uznali, że lekarz bez specjalizacji nie powinien pełnić samodzielnych dyżurów na oddziale chirurgicznym.

Podobnego zdania jest prof. Adam Dziki, kierownik Kliniki Chirurgii Ogólnej i Kolorektalnej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Jak wyjaśnił, pełnienie samodzielnych dyżurów na oddziałach takich jak chirurgia nie jest częstym zjawiskiem w ośrodkach, które mają duże oddziały.

- W takich miejscach najczęściej dyżuruje po dwóch lekarzy. Jeśli jednak dyrekcja wyznacza jednego lekarza, to dla bezpieczeństwa powinien to być wyłącznie specjalista - tłumaczy prof. Dziki. Dodaje, że w jego odczuciu pełnienie samodzielnych dyżurów przez rezydentów, przed specjalizacją, nie powinno mieć miejsca.

- Rezydent, jeśli pełniłby samodzielnie dyżur, mógłby nie podołać nagłym zdarzeniom medycznym, które zawsze na oddziale, zwłaszcza takim jak chirurgia, mogą się wydarzyć. Po prostu nie ma jeszcze odpowiedniego doświadczenia zawodowego - zaznacza prof. Dziki.

Decyduje doświadczenie

Grzegorz Napiórkowski, prezes Stowarzyszenia Młody Lekarz, przyznaje z kolei, że wprawdzie dla bezpieczeństwa pacjentów na oddziałach takich jak np. izba przyjęć czy chirurgia, dyżur samodzielny powinien pełnić lekarz posiadający doświadczenie zawodowe, nie jest to jednak równoznaczne z tym, że to nie może być rezydent. W jego ocenie na pewno nie może to być lekarz rozpoczynający rezydenturę. A to już jest różnica.

Podobnego zdania jest prof. Adam Windak, który będąc jeszcze konsultantem krajowym w dziedzinie medycyny rodzinnej, w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl wyjaśniał, iż jego zdaniem w pewnych, określonych okolicznościach samodzielne dyżury pełnione przez lekarza rezydenta mogłyby być dopuszczalne, jednak nie w wyniku autorytarnej decyzji np. dyrektora szpitala.

- To obie strony - szkolony i kierownik specjalizacji - muszą ustalić, do jakich zadań i w jakich okolicznościach rezydent jest gotowy. Miejsce i rodzaj dyżuru ustala bowiem kierownik specjalizacji w porozumieniu z rezydentem oraz z kierownikiem ośrodka kształcenia, przez którego należy rozumieć koordynatora ośrodka kształcenia lekarzy - zaznacza prof. Windak.

IX EUROPEJSKI KONGRES GOSPODARCZY

10-12 maja 2017 • Katowice • Międzynarodowe Centrum Kongresowe i Spodek

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH