Śmigłowce Mi-2 doczekały się wyjątkowo godnego następcy.

Multimedia

Przesiadka z Mi-2 na EC 135 to jak zamiana starego, ale solidnego wozu na nowoczesny, wyposażony w zaawansowaną elektronikę samochód sportowy. Jednak, jak mówi nam Robert Gałązkowski, dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, większość personelu, w momencie kiedy śmigłowiec Mi-2 wychodzi z eksploatacji, klęka przed nim i całuje go w dziób, mówiąc: "Żegnamy cię, kwiatuszku".

Jak tłumaczy Robert Gałązkowski, Mi-2 nie może dalej latać jako śmigłowiec ratunkowy, ponieważ wykluczają to przepisy lotnicze. Podkreśla jednak, że z racji dużej kabiny medycznej dawał większą swobodę w pracy przy pacjencie.

- Nowoczesne śmigłowce, takie jak Agusta, Bell czy właśnie Eurocopter, są dużo mniejsze. W określonej ergonomicznej rzeczywistości należało tak zagospodarować kabinę medyczną, żeby można było wykonywać wszystkie niezbędne czynności - wyjaśnia nam Gałązkowski.

Podkreśla, że dzięki zakupowi Eurocopterów LPR posiada obecnie sprzęt spełniający wszystkie wymogi przepisów lotniczych. Lotnicze pogotowie może funkcjonować w oparciu o nowe śmigłowce przez następne 20 lat. Eurocopter jest szybszy od Mi-2, przez co zwiększa się zasięg lotu. EC 135 posiada nowoczesną awionikę i rozwiązania, które w wielu awaryjnych sytuacjach pozwalają pilotowi wyjść obronną ręką. Wyposażony jest w nowoczesne rozwiązania w zakresie sprzętu medycznego. Daje możliwość przeprowadzania operacji nocnych.

Szwajcarska precyzja

Polski śmigłowiec ratunkowy odznacza się dopracowaną w najdrobniejszych szczegółach kabiną medyczną, wykonaną przez szwajcarską firmę Aerolite. Zespołowi, który pracował nad tym elementem, przewodniczył dr Zbigniew Żyła, zastępca dyrektora ds. medycznych LPR-u.

Przed przystąpieniem do prac nad projektowaniem kabiny medycznej śmigłowca wykonano precyzyjną analizę ergonomiczną wykorzystania wnętrza.

Określona została, między innymi, minimalna odległość od górnej powierzchni noszy do sufitu śmigłowca, niezbędna do masażu serca, czy minimalna przestrzeń potrzebna do intubacji - odpowiednio 97 i 30 cm. Jak tłumaczy nam dr Zbigniew Żyła, w rzeczywistości w Eurcopterze jest więcej miejsca. Można swobodnie wykonywać te czynności, a kryteria związane z potrzebami medycznymi były podstawowymi, współdecydującymi o wyborze śmigłowca.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH