Żeby pieniądze nie szły na marne

Projekt ustawy o zdrowiu publicznym zakłada, że co roku samorządy dostaną na profilaktykę zdrowotną 0,5% budżetu NFZ. Do tej pory same finansowały programy badań, m.in. w zakresie wczesnego wykrywania nowotworów. Jakość większości z nich - w opinii Agencji Oceny Technologii Medycznych - nie jest dobra. Czy ustawowe zapisy, którymi niebawem zajmie się rząd, poprawią tę sytuację?

Multimedia

Programy wczesnego wykrywania chorób zostaną objęte Narodowym Programem Zdrowia Publicznego. Tryb ich realizacji będzie określany w 5-letnich wojewódzkich planach zdrowia publicznego.

Kierunek dobry, ale są też wątpliwości

- Sygnalizowany kierunek otwarcia na samorządy ocenić należy bardzo dobrze. I nie chodzi tu wcale o to, by lokalne władze cieszyły się z każdej sumy, jaka przypadnie im z budżetu państwa - zauważa w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Marek Wójcik, ekspert ds. ochrony zdrowia Związku Powiatów Polskich.

Jego zdaniem, samorządy mają spore doświadczenie w realizacji wielu ciekawych projektów z dużym zaangażowaniem środowisk lokalnych, gdzie przy niskich nakładach uzyskano wyraźne korzyści zdrowotne.

Ekspert zaznacza jednak, że projekt ustawy budzi także pewne zastrzeżenia.

- Ustawodawca niepotrzebnie ogranicza samorządom dostęp do pewnych zadań, np. wyznaczając je dla gmin i województw, z pominięciem powiatów. To nas dziwi, gdyż moglibyśmy podjąć się ich realizacji.

Według Marka Wójcika, sporo kontrowersji wywołuje też kwestia finansowania: - Wydaje się, że lepsze byłoby utworzenie jednego obszernego źródła, z którego można czerpać w przypadku większego zainteresowania czy "popytu" na dane przedsięwzięcie. Na odgórnym przydzielaniu określonych środków na każdy projekt ucierpią te naprawdę interesujące: nie będą realizowane, bo zabraknie na nie pieniędzy - uważa ekspert ZPP.

Stanisław Jastrzębski, wójt gminy Długosiodło w woj. mazowieckim, zarazem ekspert ds. zdrowia Związku Gmin Wiejskich RP, zaznacza, że nie wiadomo, jaka część tych środków trafi właśnie do gmin wiejskich.

- Dopiero gdy się tego dowiemy, będziemy mogli ocenić, co jesteśmy w stanie za to zrealizować. Sugerowałem, by wyposażono nas w bazę danych, dzięki której wspomniane środki można będzie wydawać sensownie - stwierdza Stanisław Jastrzębski.

Dodaje, że taką bazę powinni zasilać informacjami lekarze: - Chodzi o to, by podejmowane działania nie wynikały - mówiąc w uproszczeniu - ze znajomości między wójtem, burmistrzem a lekarzem, tylko z faktycznych potrzeb.

Liderzy i większość...

- Samorządy mają potencjał, mogą realizować w szkołach programy dotyczące np. wykrywalności raka szyjki macicy czy raka sutka. Zagwarantowana jest tu masowość działania.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH