Bogatych stać na to, aby dbali o zdrowie. Dlatego 30 krajów należących do ugrupowania OECD wydało w 2002 roku na jego ochronę rekordową kwotę 3,2 trylionów USD. Ponad połowa tej sumy pochodziła od Amerykanów.
Oni też mają największy udział wydatków na ochronę zdrowia wartości PKB - 15%. Ale czy gruby portfel przesądza o tym, że żyjemy dłużej i w zdrowiu?

Otóż nie tylko. Skoro Amerykanie najwięcej wydają na ochronę zdrowia (5,7 tys. USD średnio na osobę), powinni żyć najdłużej. Ale tak nie jest.
Średnia wieku w USA wynosi 77 lat, czyli pod względem okresu życia Amerykanie plasują się dopiero na 22. miejscu wśród krajów OECD. I odwrotnie. Szanse najdłuższego "dożycia" mają Japończycy, skoro średnia wieku schodzącego z tego padołu Japończyka przekracza 82 lata. Tymczasem pod względem wydatków na ochronę zdrowia per capita zajmują dopiero 18. miejsce w gronie OECD (2 090 USD/osobę).

PIENIĄDZE, PIENIĄDZE...

Kondycja zdrowotna społeczeństwa zależy w istocie od wielu czynników, w tym biologicznych oraz kulturowo-społecznych.
Chodzi o uwarunkowania genetyczne, o sposób żywienia i dietę, zwyczajowy tryb pracy i sposób odpoczynku, a listę tę można zakończyć na występujących warunkach środowiska naturalnego i klimacie. Według definicji Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), zdrowie to pozytywny stan samopoczucia fizycznego, psychicznego i społecznego, a nie tylko brak choroby lub ułomności.
Opieka zdrowotna, czyli zasady i procedury działania instytucji powołanych celowo do działań na rzecz zdrowia, ponoć tylko w 10% wpływa - cytując ekspertów WHO - na nasze zdrowie! Bodaj najwięcej (w 50% - według koncepcji Lalonda tzw. pól zdrowia) zależy od zachowania człowieka.
Nie bądźmy jednak hipokrytami; bez pieniędzy nie ma skutecznego leczenia, a właśnie w tym węższym rozumieniu ocenia się ochronę zdrowia. Dlatego np. nie można ignorować związku pomiędzy tym, że Turcja wydaje na ochronę zdrowia mniej niż 500 dolarów per capita rocznie, a jego mieszkańcy żyją średnio 68 lat, tj. o 10 lat krócej niż średnio w OECD.
Za postęp medycyny i farmacji płaci się coraz wyższą cenę. Skoro żyjemy dłużej, nasze życie stało się... cenniejsze. Rosną koszty ochrony zdrowia oraz opieki społecznej, a obie te bomby dotychczas potrafiły rozbroić tylko nieliczne kraje.

PYTANIE O SYSTEM

Od 1948 roku, kiedy to w Wielkiej Brytanii lord Beveridge zreformował system ubezpieczeń zdrowotnych, na świecie istnieją dwa jego modele: bismarckowski, nawiązujący do tradycji kas chorych funkcjonujących od końca XIX wieku oraz narodowy, zwany też zaopatrzeniowym lub budżetowym.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH