Prawie wszystkie działania minister zdrowia (rządu, parlamentu), które szły w dobrym kierunku lub wprowadzały jakieś oczekiwane elementy do systemu opieki zdrowotnej, były jednocześnie obarczone istotną wadą, która całkowicie lub w dużym stopniu niwelowała korzyści, jakie pojawiłyby się po wprowadzeniu tegoż elementu, gdyby owej wady nie było - twierdzi KRZYSZTOF BUKIEL, przewodniczący Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.

Multimedia

Plus

1. Wprowadzenie - rozporządzeniem ministra zdrowia - nowych stawek wynagrodzeń zasadniczych dla lekarzy rezydentów. Dzisiaj rezydenci zarabiają 95-115% przeciętnej płacy krajowej - niewiele mniej niż początkujący oficer WP (porucznik).

Przedtem ich płace wynosiły ok. 65% przeciętnego wynagrodzenia.

Jednak i w tym przypadku jest "łyżka dziegciu". Polega na tym, że wzrost płac rezydentów nie ma charakteru trwałego, bo nie zmieniono przepisów ustawowych, które przewidują, że wynagrodzenie zasadnicze rezydenta nie może być niższe niż 70% przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce sprzed 2 lat w stosunku do roku, w którym ma obowiązywać wynagrodzenie rezydenta.

To oznacza, że z czasem wysokość płac rezydentów będzie - proporcjonalnie - maleć, jeżeli minister zdrowia nie zechce jej rewaloryzować, a wszystko na to wskazuje, bo już 2 lata płace rezydentów nie były rewaloryzowane.

Minus

1. Skrócenie studiów lekarskich i likwidacja stażu podyplomowego.

Nie widać żadnego merytorycznego uzasadnienia dla takiej decyzji. Będą tylko koszty: organizacyjne, finansowe oraz te, które wynikną z obniżenia poziomu wiedzy i umiejętności praktycznych przyszłych lekarzy.

Plusy i jednocześnie minusy

1. Koszyk świadczeń gwarantowanych.

Sam w sobie jest elementem koniecznym dla sprawnego funkcjonowania publicznego systemu opieki zdrowotnej. Stworzenie koszyka należałoby zatem uznać za krok właściwy i "plus" dla tego rządu. Jednak jego kształt powoduje, że nie spełnia on swojej roli i nadal jest tak, jakby koszyka nie było.

Odpowiedni bowiem koszyk to taki, którego zawartość jest dopasowana do ilości pieniędzy publicznych, przeznaczonych na jego sfinansowanie.

Zatem wszystko to, co jest w koszyku bezpłatne, powinno mieć pokrycie w pieniądzach NFZ. Wtedy świadczenia te będą faktycznie gwarantowane, czyli dostępne - bez kolejek (bez limitowania) i dla każdego, kto potrzebuje.

Dzisiaj "koszyk" jest praktycznie nieograniczony, ale ilość pieniędzy przeznaczona na jego sfinansowanie dalece niewystarczająca, co powoduje, że NFZ limituje świadczenia i zaniża ich ceny, a to skutkuje kolejkami do leczenia oraz zadłużaniem się szpitali.

2. Powszechne przekształcenie szpitali w spółki prawa handlowego.

Przekształcenie takie - samo w sobie - jest krokiem właściwym, a nawet koniecznym, aby szpitale były dobrze zarządzane i zmuszone do bilansowania się finansowego.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH