Zbieram przedmioty z duszą

Kolekcjoner musi mieć dużo szczęścia i tyle samo cierpliwości w realizacji swojej pasji

Z doktorem Markiem Pawłowskim rozmawiam w jego gabinecie, w otoczeniu przedmiotów, z których nie wszystkie pasują do gabinetu lekarza. Ze ściany spogląda na nas przenikliwym wzrokiem ze starego obrazu śląska madonna z dzieciątkiem.

Obok, na komodzie wyeksponowana jest kolekcja aptekarskich naczyń mających prawdopodobnie kilkadziesiąt, a może więcej, lat. Na ścianach oryginalna, biała broń, ryciny, drzeworyty, obrazy.

- Lubię otaczać się przedmiotami, obrazami, niekoniecznie sygnowanymi jakimiś wielkimi i znanymi nazwiskami, ale oryginalnymi dziełami, które mają w sobie duszę. Mają je przedmioty, które zbieram - obojętnie, czy to jest stara, zabytkowa komoda, czy stara cukiernica. Ważna jest dla mnie w tych przedmiotach nie ich wartość materialna, ale przeszłość oraz to, co trudno jest określić - ta dusza i pamięć z nimi związana i w nich istniejąca - uprzedza moje pytanie doktor Pawłowski.

Pani profesor Pela

Skąd zamiłowanie do zbierania monet, których w swojej kolekcji doktor Pawłowski ma kilka tysięcy i, jak sam twierdzi, nawet nie wie, ile ich dokładnie jest? - Zaraziła mnie tym w ogólniaku moja nauczycielka od historii, Pelagia Kwapulińska z III LO im. Jana Niewidoka w Kochłowicach (dzielnica Rudy Śląskiej - red.). Sam już nie pamiętam dokładnie, jak to się stało, ale przekazała mi swoją pasję do historii i zbierania staroci, monet, starych dokumentów, wszystkiego tego, co przemija, co było wyrzucane na śmietnik jako rzeczy już nieużyteczne i bezwartościowe, a stanowiące naszą historię - wspomina Marek Pawłowski.

Pani profesor od historii, niezwykle lubiana i nazywana przez młodzież Pelą, była założycielką szkolnego muzeum, do którego zdobywała najróżniejsze eksponaty. W dużej mierze zasoby te zasilali sami uczniowie. Nacisk był położony przede wszystkim na pamiątki związane z rodzimym miastem - Rudą Śląską, ze Śląskiem, ale nie tylko.

Część szkolnych, muzealnych zbiorów pochodziła od Jana Wyplera, pochodzącego z Kochłowic uzdolnionego naukowca i poligloty, sinologa i tłumacza poetów polskich na język niemiecki. Jako działacz plebiscytowy zasłużył się w latach 20. dla polskości Śląska. Niezwykle ciekawy świata, wiele podróżował.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH