Gdy wprowadzano cholecystektomię laparoskopową, odsetek uszkodzeń wspólnej drogi żółciowej sięgał do 3%. Teraz wynosi poniżej 0,3%.

Niska wycena chirurgicznych procedur laparoskopowych, brak funduszy na stworzenie ośrodka szkoleniowego z prawdziwego zdarzenia oraz na zakup dobrego sprzętu i sprzeciwy części środowiska - to wszystko sprawia, że są dziedziny, jak np. małoinwazyjna chirurgia żołądka czy jelita grubego, w których Polska odstaje od europejskiej czołówki.
Specjaliści uważają, że zabiegi laparoskopowe to przyszłość chirurgii. Chirurg może przeprowadzić przez niewielki otwór operacje, które jeszcze niedawno były możliwe tylko po otwarciu jamy brzusznej czy klatki piersiowej.
- Teraz wprowadza się kamerę, patrzy, co jest w środeczku i operuje dwoma, trzema, czterema narzędziami - mówi prof. Edward Stanowski, kierownik Katedry i Kliniki Onkologii Centralnego Szpitala Klinicznego WAM w Warszawie.
- Duży postęp przy tym dokonał się w technice przekazującej obraz z jam ciała oraz w urządzeniach do cięcia i koagulacji. Są urządzenia zamykające naczynia nawet do 5 czy 7 milimetrów.
W związku z tym nie trzeba zostawiać podwiązek, a endostaplery pozwalają na wycięcie i zespolenie narządów rurowych, takich jak np. żołądek i jelita.

Zalet więcej niż wad

Cholecystektomia laparoskopowa stała się w Polsce, podobnie jak na świecie, standardem w leczeniu kamicy pęcherzyka żółciowego. - Choroba refluksowa przełyku i przepukliny okołoprzełykowe niemal w 100% są leczone laparoskopowo.
Laparoskopia zdominowała również chirurgię nadnerczy i śledziony, aczkolwiek zdarza się, że wielkość nadnercza czy śledziony lub choroba nowotworowa wykluczają laparoskopię - zaznacza prof. Edward Stanowski.
Jednak zalet tej metody specjaliści znajdują więcej niż wad. W opinii profesora, w laparoskopii, mimo że chirurg wchodzi w organizm przez małe otwory, zakres operacji może być identyczny jak przy metodzie tradycyjnej. Na monitorze widać operowane miejsce, bo kamera może powiększyć obraz i pozwala dokładnie obejrzeć operowany narząd. Można dojrzeć nawet nerwy i oszczędzić je podczas zabiegu. Ma to istotne znaczenie w operacji np. raka odbytnicy.
- Wieloletnie badania dużych grup chorych w Europie i USA wykazały, że operacje laparoskopowe jelita grubego w odpowiednim stadium zaawansowania choroby nowotworowej są tak samo doszczętne, a liczba usuniętych węzłów chłonnych jest większa niż podczas operacji tradycyjnych - stwierdza prof.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH